Zakopane — portal z-ne.pl

Ratownicy TOPR i GOPR klepią biedę

09.09.2008

Ratownicy TOPR i GOPR klepią biedę

Zarabia bowiem poniżej średniej krajowej. Jest jednak szansa, że w przyszłym roku ratownicy dostaną podwyżki. Ratownik górski dostaje miesięcznej pensji średnio 2200 zł brutto, czyli około 1500 zł na rękę. Ci, którzy pracują dłużej, otrzymują jeszcze dodatek za wysługę lat, ale niewielki. Ratownicy podhalańskiej grupy Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego nie mieli podwyżki od co najmniej 10 lat. Mariusz Zaród, naczelnik tej grupy, co jakiś czas tracił z tego powodu kolejnych dobrze wyszkolonych podwładnych. Przedkładali oni pracę np. w Irlandii nad marne grosze, które dostawali w GOPR.

W tym roku nastąpiła wreszcie zmiana. MSWiA przyznało goprowcom podwyżki. Średnio dostali więcej po 250 złotych na rękę. – Do tej pory zarabiali w granicach 1,2 tys. zł na rękę – mówi Zaród. – Od marca bierzemy 1,5 tys. zł. To jest jedna czwarta tego, ile zarabiają służby na Zachodzie. Ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego także nie pamiętają, kiedy ostatnio dostali podwyżkę.

Jak spodziewa się Czesław Ślimak, wiceprezes TOPR, może uda się podnieść im pensje dopiero w nowym roku. Tak jak ich koledzy z GOPR, toprowcy również narzekają na niskie, nieadekwatne do trudnej i niebezpiecznej pracy, zarobki.

– Zdecydowanie za mało zarabiamy, biorąc pod uwagę zagrożenie, jakie towarzyszy naszej pracy – mówi Mieczysław Ziach, zastępca naczelnika Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. – Pobory nie są fascynujące, ale ludzie od nas nie odchodzą, bo do TOPR nikt nie przychodzi tylko dla idei zarabiania. Co nie znaczy, że nie chcielibyśmy zarabiać tyle, by utrzymać nasze rodziny.

Ratownicy GOPR i TOPR, aby związać koniec z końcem, muszą dorabiać.

– Właściwie nie znam nikogo, kto by nie dorabiał – zaznacza Czesław Ślimak. – Wynajmują się do prac wysokościowych, chodzą z wycieczkami po górach jako przewodnicy, w zimie pracują jako instruktorzy narciarstwa. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji od 2 lat wypłaca TOPR wyższe dotacje, jednak – jak twierdzi prezes Ślimak – niechętnie godzi się na podwyżki dla nich. – Dlatego staramy się, gdy wygospodarujemy jakieś dodatkowe środki, przyznawać ratownikom premie. Wtedy jednak płacimy im z innych źródeł, jak choćby z pieniędzy od sponsorów, na przykład tych od TPN za bilety wstępu do Parku – dodaje wiceprezes TOPR. – Myślę, że uda się wreszcie po nowym roku dać im podwyżki kilkunastoprocentowe.

H. Kraczyńska, J. Słowik

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/09/09