Turyści chodzą w Tatry w trampkach
25.09.2008
W rejonie Doliny Pięciu Stawów schodzą już pierwsze lawiny. TOPR ogłosił pierwszy stopień zagrożenia lawinowego. Szlaki są przysypane śniegiem. Mimo fatalnych warunków zupełnie nieprzygotowani turyści wybierają się w góry.
Kilka dni temu do centrali TOPR zadzwonili turyści schodzący szlakiem z Rysów. Stwierdzili, że zaskoczyła ich zima. Nie mieli ciepłej odzieży ani nawet rękawiczek. Przymarznięte stalowe łańcuchy dosłownie przyklejały się do ich dłoni.
– W ich stronę wyruszył ratownik dyżurujący w schronisku przy Morskim Oku – opowiada Adam Marasek, zastępca naczelnika TOPR. – Na szczęście, zanim do nich dotarł, przemarzniętym turystom pomogli inni ludzie schodzący z Rysów. Tamci byli dobrze wyposażeni, więc pożyczyli ciepłą odzież i rękawiczki. Pechowcy o własnych siłach dotarli do schroniska. Niedługo potem na szlaku z Hali Kondratowej w stronę Kuźnic pośliznęła się turystka. Miała na sobie letnie buty. TOPR musiał ją przetransportować samochodem do szpitala. 18 września ratowników o pomoc błagało troje turystów, którzy nie mogli poradzić sobie z zejściem ze Świnicy. W ostatni weekend toprowcy odebrali wołanie o pomoc spod Świnicy i ze szlaku z Krzyżnego do Doliny Pięciu Stawów, a nawet z Grzesia w Tatrach Zachodnich.
– Wychodzenie w góry w kiepskich butach i bez ciepłej odzieży jest nagminne – mówi Adam Marasek. TOPR ostrzega: trudne warunki panują powyżej 1500 metrów nad poziomem morza. A to oznacza, że turyści nie wprawieni w zimowych wyprawach nie powinni się zapędzać powyżej schronisk. Szczególnie niebezpiecznie jest na szlaku na Rysy, na całej Orlej Perci i na Świnicy. W zimowych warunkach złą sławą cieszy się również przełęcz Krzyżne, gdzie często schodzą lawiny i łatwo zgubić szlak. – Jeżeli ktoś zdecyduje się iść w góry, ciepła odzież, rękawiczki i czapka to obowiązkowy ekwipunek – przypomina Marasek. – Do tego coś ciepłego do picia, mapa, kompas i telefon komórkowy. No i koniecznie latarka. Toprowcy dodają, że w wyższych partiach gór niezbędny jest specjalistyczny sprzęt: raki, czekan oraz lina.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/09/25
