Dla turystów fiakrzy chcą mieć Drogę pod Reglami
22.10.2008
Górale już od kilku lat walczą o wytyczenie zimą w Zakopanem trasy, którą mogłyby bez przeszkód poruszać się konne sanie. Decyzja jest w rękach Tatrzańskiego Parku Narodowego. Obecnie kuligi są praktycznie niemożliwe na terenie miasta. Wszystko przez drogowców, którzy ulice sypią solą i góralskie sanie muszą przemykać po śniegu bocznymi uliczkami albo też pędzą po chodnikach przeganiając pieszych. Dlatego górale chcą, aby dla kuligów wytyczono specjalną trasę. I wybór padł na Drogę pod Reglami, czyli kilkukilometrowy szlak spacerowy od Kuźnic do Doliny Kościeliskiej.
Rozmowy w tej sprawie trwają, a TPN waha się, co z tym fantem zrobić. Co na to turyści? Są po stronie fiakrów.
– Zima w Tatrach kojarzy mi się przede wszystkim z góralskim kuligiem – mówi Anna Lewandowska, turystka z Poznania.
–To właśnie takie atrakcje przyciągają nas do Zakopanego. Nigdy nie zapomnę przejażdżki saniami w zimowej scenerii, a potem ogniska pod lasem i góralskiej herbaty. Dodaje, że byłoby wielką stratą, gdyby góralskie konne sanie zniknęły z Zakopanego, bo nie ma gdzie nimi jeździć. A rzeczywiście góralscy fiakrzy w samym Zakopanem nie mają się gdzie podziać.
– Nie ma tu dla nas miejsca – kiwa głową Stanisław Stopka, prezes sekcji Związku Podhalan skupiającej góralskich fiakrów. – Sanie po asfalcie nijak jechać nie chcą, a większość ulic sypana jest solą. I saniami można pojechać po Krupówkach czy do Kuźnic, ale poza tym nie ma miejsca na tę góralską atrakcję. Dlatego od dawna zabiegamy, aby saniami można było wozić turystów Drogą pod Reglami. To przecież piękna trasa – zauważa.
Władze Zakopanego przyznają, że problem jest i propozycja wytyczenia trasy dla góralskich sań Drogą pod Reglami już jakiś czas temu do urzędu wpłynęła.
– Pomysł fiakrów popieramy, choć zastrzegam, że decyzja w tej sprawie będzie należeć do TPN – mówi wiceburmistrz Zakopanego, Wojciech Solik. Dlaczego? Bo okazało się, że część Drogi pod Reglami biegnie na terenach należących do parku, a część należy do miasta. Samorząd chce tereny te oddać we władanie TPN-owi i wtedy to właśnie park będzie podejmował decyzję co zrobić z góralskimi kuligami.
–Takie propozycje docierają do nas na razie nieoficjalną drogą – mówi Paweł Skawiński, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego. – I z decyzją w tej sprawie poczekamy, aż miasto odda nam te tereny – mówi. A to może nastąpić jeszcze w br.
Przemysław Bolechowski
30 fiakrów chce nowej trasy
Droga pod Reglami
Z usług ponad 30 zakopiańskich fiakrów można korzystać, gdy spadnie śnieg w Zakopanem, czyli przeważnie od początku grudnia. Teraz turyści mogą jeździć w kuligu z fiakrami najczęściej od Krupówek do Kuźnic lub od Krupówek do Wielkiej Krokwi. W zależności od długości trasy, za przejażdżkę płaci się od 30 do nawet 300 złotych od osoby. Fiakrzy mają plany, by mogli dodatkowo jeździć z kuligami na odcinku około 2 km od Wielkiej Krokwi do Doliny Strążyskiej, a cała trasa, zwana Drogą pod Reglami, jest trzy razy dłuższa i rozciąga się od zakopiańskich Kuźnic do Doliny Kościeliskiej.
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/10/22

