Zakopane — portal z-ne.pl

W Tatrach zginęło mniej turystów

08.11.2008

W Tatrach zginęło mniej turystów

– W ostatnim roku (naczelnik wyjaśnia, że „statystyczny rok” w TOPR trwa od października do października – przyp. red.) ratownicy interweniowali dwa i pół tysiąca razy, w tym ponad 200 razy z użyciem śmigłowca – podsumowuje Jan Krzysztof, naczelnik TOPR. – Z tej liczby ponad dwa tysiące interwencji dotyczyły wypadków na stokach narciarskich.

Ubiegłoroczny sezon zimowy wyjątkowo obfitował w różnego rodzaju wypadki i kontuzje – mniej lub bardziej poważne. Oddział chirurgii urazowej w zakopiańskim szpitalu pękał w szwach, a lekarze przyjmowali ponad 100 pacjentów dziennie.

Tymczasem w samych Tatrach ratownicy mieli jakby trochę mniej pracy, oczywiście, oprócz dwóch miesięcy letnich, gdy kilka razy dziennie wyruszali do skręconych lub złamanych nóg i zasłabnięć.

Jednak, jak twierdzi naczelnik, w ostatnim roku było znacznie mniej śmiertelnych wypadków. Od lat nie było ich tak mało.

– Odnotowaliśmy jedenaście zgonów – mówi naczelnik. – Gdy tymczasem roczna średnia to około 15. Jest więc niewielki spadek, ale w porównaniu z latami 80. różnica jest znaczna.

Wtedy średnia wynosiła ok. 25 wypadków śmiertelnych rocznie. – Bardzo duże znaczenie, jeśli chodzi o spadek wypadków śmiertelnych, ma śmigłowiec – zaznacza naczelnik TOPR. – O wiele szybciej docieramy do rannego. Bardzo przydatny okazuje się też telefon komórkowy.

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/11/08