Kiedy remont?
28.11.2008
Wyciąg w Kotle Goryczkowym wybudowano jeszcze w latach 60. XX wieku. Wystarczy porównać zdolność przewozową nowej kolei na Hali Gąsienicowej (2400 osób na godz.) i starej na Goryczkowej (730 osób), aby widzieć, że szybka modernizacja jest konieczna.
– Dziś nikt już takich wyciągów nie buduje – mówi Andrzej Laszczyk, prezes PKL. – Krzesełka są bardzo niewygodne. Na dodatek podróż kolejką trwa siedemnaście minut. W mróz taka eskapada to nie lada wyczyn. Prezes dodaje, że na Goryczkowej nie wolno powielać błędów, jakie poprzednio zrobiono, tylko wybudować kolejkę na poziomie europejskim, co oznacza inną lokalizację obydwu stacji. Na razie jednak PKL nie złożyły wniosku o wydanie warunków zabudowy.
Inwestycji pilnują ekolodzy, którzy mówią: modernizacja – tak, zmiany – nie. – Nie ma mowy o zajęciu dodatkowego terenu lub zmianie lokalizacji górnej czy dolnej stacji – zastrzega Radosław Ślusarczyk, przedstawiciel Pracowni na rzecz Wszelkich Istot. – Jeśliby się tak stało, to jest to ingerencja w obszar objęty Naturą 2000. Tam jest kosodrzewina, tam mogą być gatunki roślin chronionych, tam też żyje kolonia świstaków.
(bol)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/11/28
