Zakopane — portal z-ne.pl

Halny szaleje w Tatrach

11.12.2008

To zła wiadomość dla narciarzy, bowiem sztuczny śnieg znika z tras narciarskich w zastraszającym tempie. Takiej zimy pod Tatrami nie było już dawno. Z jednej strony wciąż śniegu praktycznie nie ma. Z drugiej co kilka dni w Tatrach i na Podhalu spustoszenie czyni legendarny już wiatr halny. I choć ostatnio wiatr zbyt wielkich szkód nie robi, to jednak ma ogromny wpływ na zachowanie mieszkańców. Wszyscy przyznają, że halniak ma wpływ na ich samopoczucie i nerwy.

– Chodzę wściekły od dwóch dni – mówi Robert Roj z Zakopanego. – Tak zupełnie bez powodu denerwuje mnie każdy drobiazg. Wybuchowy jestem jak wulkan Etna. I po tym poznaję, że zbliża się wiatr halny. Mimo że staram się jakoś uodpornić na działanie wiatru, to za każdym razem mi to kompletnie nie wychodzi.

– Nie ma tabletek na to – śmieje się z kolei Alina Łojas, lekarz rodzinny z Zakopanego. – Jeśli ktoś wyjątkowo ostro reaguje na halny to jedynym wyjściem z sytuacji jest zmiana miejsca zamieszkania. Halny powoduje zwiększone wydzielanie adrenaliny z nadnerczy i stąd nasza nadpobudliwość i skłonność do awantur czy głośnego zachowania na ulicy. Tego typu wpływ wiatru na nas jest już powszechnie znany – pisano na ten temat nawet doktoraty. Mogę jedynie pocieszyć, że w większości gór na świecie wiatry właśnie tak na nas działają. Jedyne co mogę zalecić to unikanie alkoholu i spokój.

Sporo pracy mają również lekarze zakopiańskiej szpitala. Sylweriusz Kosiński, wicedyrektor tej placówki, przypomina, że wiatr halny oddziaływuje na ludzi mieszkających w promieniu stu kilometrów od Tatr.

Silny wiatr unieruchomił również do odwołania kolejkę linową na Kasprowy Wierch.

Przemysław Bolechowski

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/12/11