Zakopane — portal z-ne.pl

TOPR: Nie dzwońcie do nas w czasie akcji

19.01.2009

TOPR: Nie dzwońcie do nas w czasie akcji

Uznali oni, że nieustanne telefony od dziennikarzy w czasie przygotowywania akcji ratunkowej zaczęły już zagrażać ludziom, którym niosą pomoc ratownicy. Postanowili więc do większości mediów w kraju wysyłać SMS-y z krótką informacją, co się stało i kiedy można najwcześniej dzwonić na ich centralę. Ratownicy ostrzegają, że lepiej będzie dla dziennikarzy, by podporządkowali się temu sms-owemu poleceniu!

W miniony weekend do Zakopanego na Puchar Świata wskokach zjechało ponad 300 dziennikarzy z całego świata, większość jednak z Polski. Gdy na niebie pokazał się białoczerwony śmigłowiec TOPR, rozdzwoniły się natychmiast telefony u ratowników. Oczywiście te alarmowe!

– Gdyby wtedy ktoś w górach potrzebował pomocy – mówią ratownicy – nie dodzwoniłby się do TOPR, bo numery alarmowe zablokowali dziennikarze, dopytujący, co się stało, że leci śmigłowiec! Na szczęście w miniony weekend nie doszło do poważnych wypadków, tak więc nieustanne telefony od dziennikarzy nie stanowiły zagrożenia dla czyjegoś życia. Inaczej jest – jak zaznacza Marcin Józefowicz, ratownik dyżurny, który jest autorem apelu do mediów, jaki znalazł się na stronie TOPR-u – w przypadku lawiny w Tatrach. Wtedy niepotrzebne telefony od mediów mogą być zagrożeniem dla ratowanych.

– Posłużę się tu przykładem lawiny z 31 grudnia 2008, kiedy to jako ratownik dyżurny w trakcie najważniejszych 15 pierwszych minut akcji musiałem odebrać 16 telefonów dziennikarskich – mówi Józefowicz. – Straciłem ponad 3 minuty na samą prośbę o ponowne telefony dopiero za godzinę. Niestety, parę numerów się powtarzało, czyli że do kilku dziennikarzy nie dotarła moja prośba...

Telefony na numery alarmowe TOPR skutecznie uniemożliwiają nam sprawną organizację akcji ratunkowej! Józefowicz dodaje, że zakopiańskie media wiedzą, jak się zachować, gorzej z resztą.

– Dziennikarze z Polski, którzy za wszelką cenę starają się czegoś więcej dowiedzieć o wypadku, nie zdają sobie sprawy, że zabierają cenny czas człowiekowi zasypanemu przez lawinę, który walczy o każdy oddech – wyjaśnia i apeluje Marcin Józefowicz.

Numer dla mediów to: 783 2985 87.

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/01/19