Zakopane — portal z-ne.pl

W Tatrach uczczono pamięć Karłowicza

09.02.2009

W Tatrach uczczono pamięć Karłowicza

,,Był wtorek, dzień 9-ty lutego i zarazem dzień urzędowych godzin w biurze Towarzystwa Tatrzańskiego. Właśnie w biurze byłem zajęty, gdy koło godziny 11 przed południem weszła matka śp. Mieczysława, pani Irena Karłowiczowa. Wielkie przygnębienie znać było w jej całej postaci... Nieszczęśliwej matce trudno było uwierzyć, że Mieczysław może nie wrócić...” – pisze w swej książce „Na brzezdrożach tatrzańskich” gen. Mariusz Zaruski. 32-letni wówczas Mieczysław Karłowicz wybitny kompozytor, taternik, fotografik, publicysta i współzałożyciel TOPR, 8 lutego 1909 r. zginął przysypany lawiną która zeszła z Małego Kościelca.

Wczoraj, w 100 lat od tamtych tragicznych wydarzeń, w miejscu jego śmierci – przy Kamieniu Karłowicza – zebrali się ratownicy TOPR, zakopiańczycy, kapela rodziny Obrochtów, chór Turliki i ludzie z różnych stron Polski – jak zaznaczył Tomasz Jarmoliński wiceprezydent Szczecina – by uczcić pamięć tego niepospolitego człowieka.

Na kamieniu wyryty został znamienny napis łaciński – „Non omnis moriar” (Nie wszystek umrę). Słowa wypowiedziane wczoraj przy pomniku potwierdzają trafność tego zdania. Lawina nie była wstanie zabić dzieła życia tak wielkiego człowieka.

– Gdy jechaliśmy przez całą noc ze Szczecina, rozmawialiśmy o tej dzisiejszej uroczystości. O Karłowiczu. Doszliśmy do wniosku, że 30 lat życia starczy, by przejść do historii – stwierdził wiceprezydent Szczecina.

Jak pisał w swej książce Zaruski, „Karłowicz nie pragnął nigdy i nie szukał śmierci w Tatrach. Umarł zrządzeniem wyższych wyroków, o których my, ludzie śmiertelni, wiedzieć nic nie możemy. Umarł, ale nie wszystek. Żyje wśród nas i żyć będzie wśród tych, którzy po nas przyjdą”.

– Karłowicz nie był pewien wartości swych kompozycji, rozważał nawet rezygnację na rzecz fotografii – przypomniała Agnieszka Kreiner, dyrygent Tatrzańskiej Orkiestry Klimatycznej. – Panie Karłowicz! Dzieła pana są wspaniałe!

– Śmierć Karłowicza była nieprzypadkowa, była ostatnim impulsem do założenia TOPR– podkreślał Jan Krzysztof, naczelnik TOPR.

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/02/09