Tam znajdziesz ciszę i spokój
17.02.2009
Tu od przeszło 150 lat przychodzą nie tylko odświętnie ubrani górale, turyści z plecakami, taternicy, pielgrzymi z całej Polski, by pomodlić się przed figurką Gaździny Tatr, która w 1860 roku miała ukazać się na jednym z drzew 14-letniej pasterce – Marysi Murzańskiej z Gronia. Tu modlił się kardynał Karol Wojtyła, mieszkający w jednym z szałasów na Rusinowej Polanie, gdzie gazdowała słynna Babka Aniela Kobylarczyk z Gronia, wypasająca na Polanie stada owiec.
Warto przy okazji wycieczki do kaplicy zatrzymać się na Rusinowej. Przy dobrej widoczności z Polany rozciąga się wyjątkowo malowniczy widok na Tatry. Można też usiąść sobie pod szałasem i posłuchać... tatrzańskiej ciszy.
Do kaplicy można iść od strony Wierchu Poroniec lub Zazadniej (ok. 1.30 godz.).
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/02/17

