W Tatrach śniegu wciąż przybywa. Ratownicy odradzają wycieczki, bo zagrożenie lawinami jest bardzo d
18.02.2009
Przez 24 godziny od poniedziałku do wtorku w Tatrach przybyło średnio 5 centymetrów śniegu. Na Kasprowym Wierchu białego puchu jest już 240 centymetrów, w Morskim Oku – 159 cm, w Dolinie Pięciu Stawów Polskich – 259 cm, a np. na Hali Gąsienicowej – 151 cm. Śnieg jednak cały czas pada i z minuty na minutę go przybywa.
Jak już informowaliśmy, większość schronisk tatrzańskich jest odcięta od świata. – Na pewno odradzamy wycieczkę do schroniska w Pięciu Stawach – mówi Grzegorz Bargiel, ratownik dyżurny TOPR. Tam szlaki są całkowicie zasypane. Niedobrze jest także na szlaku do Morskiego Oka, gdzie z uwagi na zagrożenie lawinowe przestały kursować góralskie sanie. Obecnie w Tatrach – zarówno polskich, jak i słowackich – obowiązuje czwarty stopień zagrożenia lawinowego na pięć możliwych. To oznacza, że lawiny mogą schodzić samorzutnie.
– Do piątego, ostatniego stopnia musi jeszcze napadać, przynajmniej z metr śniegu – ocenia Bargiel. – Ale już teraz jest bardzo niebezpiecznie. Jeżeli ktoś już chce iść w góry, niech idzie w dolinki, np. do Kościeliskiej (na zdjęciu) lub Chochołowskiej. Tam są przetarte szlaki.
W wyższych partiach jest dużo gorzej – niebezpiecznie jest nawet na najprostszych szlakach, np. do Murowańca. Przypomnijmy, że szlaki wysokogórskie na Słowacji są w sezonie zimowym zamknięte dla turystów.
(łb)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/02/18

