Słoneczny i spokojny weekend w Tatrach
06.04.2009
Tłumy wędrowały również w niemal wszystkich tatrzańskich dolinach. Schroniska, oczywiście poza tym w Dolinie Pięciu Stawów, oblegane były przez opalających się turystów.
– Przyszłam tu z całą rodziną – mówi Anna Kowal, turystka z Gliwic, spotkana na Kalatówkach. – Dzieci zjeżdżają na sankach, mąż poszedł na narty, a ja z siostrą siedzimy i opalamy się. Wszyscy mi w pracy będą zazdrościć tak pięknej opalenizny!
Na Hali Kondratowej też tłum. Na miejsca na ławkach pod schroniskiem polowanie.
– O, zwalniają ławkę, lecę! No, niestety, ktoś był szybszy – mówi z żalem starsza turystka, pani Jadwiga z Krakowa. – Trudno, posiedzę w chacie, wypiję herbatę i zejdę na Kalatówki, może tam uda mi się znaleźć jakieś miejsce na słoneczku.
Nic dziwnego, że ławki na Kondratowej cieszyły się takim powodzeniem, skoro co chwila zjeżdżali narciarze szusujący w Kotle Goryczkowym. A tam, jak i w Kotle Gąsienicowym były tłumy.
– Ale dzisiaj wyrąbiste warunki! – zachwycał się tym wiosennym szusowaniem młody chłopak, który dopiero co zjechał na odpoczynek do Kondratowej.
Mimo takich tłumów, ratownicy TOPR nie odnotowali wielu wypadków w Tatrach. Śmigłowiec TOPR poleciał jedynie do dwóch złamań nogi w rejonie Kasprowego. Zeszła też niewielka lawina w okolicy Suchego Wierchu Kondrackiego, ale nie porwała nikogo.
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/04/06

