TOPR w Himalajach
07.04.2009
– Teraz kulisi (tragarze) donoszą bagaże wahadłowo i spodziewamy się, że komplet powinien być dziś po południu. Brak całości sprzętu, w tym osobistego, utrudnia nam planowanie akcji górskiej – mówi Tomasz Witkowski, uczestnik wyprawy. – Jednak wczoraj dwaj ratownicy, Ryszard Gajewski, kierownik wyprawy i Edward Lichota, wyruszyli na rozpoznanie terenu – relacjonuje Zbigniew Michalski, dyrektor Perception PR, firmy, która odpowiada za kontakt z dziennikarzami. – Doszli do wysokości 5100 na lodowcu prowadzącym na przełęcz północno-wschodnią. Tu planowane jest rozbicie obozu pierwszego. Teraz na założenie pierwszego obozu – dwóch namiotów i wyposażenia kuchennego – szykuje się czteroosobowa grupa. Pogoda dopisuje.
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/04/07
