Kolejką na Kasprowy zajmie się minister
09.04.2009
Rok temu ekolodzy z Pracowni złożyli w ministerstwie wniosek o wszczęcie postępowania administracyjnego w sprawie usunięcia naruszenia prawa przez Polskie Koleje Linowe.
– Według nas, obecnie obowiązuje decyzja ministra środowiska z maja 2006 roku, według której kolejka na Kasprowy Wierch powinna wwozić przez cały rok, również zimą, 180 osób na godzinę – wyjaśnia Ślusarczyk. Według niego, w ministerstwie od ponad roku leży też wniosek PKL, w którym spółka występuje o przepustowość 360 osób na godzinę. – A tymczasem minister nie reaguje! Nie podejmuje żadnej decyzji, ilu ludzi kolejka ma wwozić na Kasprowy – dodaje ekolog. Jak dodaje, wydany pod koniec ubiegłego tygodnia wyrok WSA jest o tyle ważny, że wreszcie zmusi resort do zajęcia jakiegoś stanowiska – i to wciągu 30 dni.
Polskie Koleje Linowe jednak twierdzą, że z ich strony nie ma żadnego naruszenia prawa, a modernizacja kolejki na Kasprowy Wierch i zwiększenie jej przepustowości w sezonie zimowym od początku do końca odbywało się zgodnie z przepisami.
– Stoimy na stanowisku, że kolejka na Kasprowy została wybudowana zgodnie z prawem, tak by nie szkodzić środowisku naturalnemu – mówi „Gazecie Krakowskiej” Paweł Murzyn, dyrektor ds. technicznych PKL. – Jeżeli zapadnie wyrok ograniczający liczbę osób przewożonych zimą, będziemy się odwoływać, udowadniając swoje racje.
Kontaktowaliśmy się wczoraj również z Ministerstwem Środowiska. Niestety, nie udzielono nam odpowiedzi na zarzuty ekologów.
H. Kraczyńska, Ł. Bobek
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/04/09

