Tam gdzie turysta, tam i bałagan
09.04.2009
Czy straż parku ściga te osoby, które zaśmiecają TPN?
Oczywiście! W ostatnią niedzielę na przykład byliśmy na Kasprowym Wierchu i co prawda nie ukaraliśmy mandatem nikogo, jednak aż 7 razy pouczyliśmy turystów, między innymi młodych ludzi, którzy pili piwo na Goryczkowej, a butelki wyrzucali za siebie.
Czy zaśmiecanie Tatr kończy się tylko pouczeniem?
Mandatami także karzemy! Jakiś czas temu wyśledziliśmy i nałożyliśmy na jednego z mieszkańców Zakopanego mandat na 400 złotych za to, że wywiózł do lasu w rejonie Drogi Oswalda Balzera 2,5 tony gruzu po remoncie łazienki. Oprócz kary dostał jeszcze pisemne zobowiązanie, by wysprzątał to miejsce.
Jak Pan myśli, dlaczego polscy turyści śmiecą w górach?
Trzeba tu zaznaczyć, że nie wszyscy śmiecą. Są też tacy, którzy nie tylko swoje śmieci biorą z sobą, ale i po innych sprzątają. Według mnie ludzie jeszcze nie dorośli, by sprzątać po sobie. Myślą, że może nikt tego nie zauważy.
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/04/09
