Tomanowa już nie dla turystów
03.06.2009
Dziś mało kto tam chodzi. To raczej szlak dla koneserów i wspinaczy, którzy tędy wędrują na Ciemniak. Ścieżka niemal zarosła kosodrzewiną, mimo to kilka dni temu dyrekcja TPN zamknęła ją.
– Naprawdę zamknęli tę ścieżkę? – pyta z niedowierzaniem internauta z jednego z górskich forów. – Źle się dzieje w państwie duńskim! A ja myślałem, że tylko Byrcyn przesadzał!
Turystów oburza decyzja TPN, bo nie do końca rozumieją sens takich ograniczeń.
– Po co zamknęli ten szlak, gdy tam parę osób w roku chodzi! – oburza się pani Danuta, turystka z Krakowa. – Trafia tam jedynie wytrawny turysta. Można się spotkać z niedźwiedziem czy jeleniem. Czy aby na pewno TPN ma tu na względzie ochronę przyrody! Czy też robi ukłon w stronę Słowaków, bo nie bardzo rozumiem o co tutaj chodzi? A szlaku szkoda, bo widoki stamtąd są niesamowite!
– Jak otworzą na nowo ten szlak, to polecam miejsce jako kącik zadumy. W ubiegłym roku byłam sama na całym odcinku szlaku czerwonego. Cisza, spokój i piękna panorama – pisze pani Anna na forum. Niestety, dyrekcja TPN nie zamierza otwierać ponownie szlaku na Tomanową. Jest to bowiem ukłon w stronę... Słowaków.
– W ubiegłym roku Słowacy zamknęli na naszą prośbę Bobrowiec. Zawarliśmy wtedy porozumienie, że my w tym roku zamkniemy szlak na Tomanową – wyjaśnia Szymon Ziobrowski, prawnik TPN.
Jak dodaje, Słowacy cały czas boją się o Cichą Dolinę. Uważają, że po otwarciu granic jest ona zagrożona, albowiem polscy turyści będą wjeżdżać kolejką na Kasprowy Wierch, schodzić do Cichej i wędrować nią aż do Tomanowej Przełęczy. Dlatego wymogli na TPN zamknięcie szlaku na Przełęcz. Tyle że polscy turyści nie schodzą do Cichej...
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/06/03

