Zakopane — portal z-ne.pl

Senatorowie uratowali parki i budżet TOPR

03.08.2009

Senatorowie uratowali parki i budżet TOPR

W środę pisaliśmy, że zatwierdzona w połowie lipca przez Sejm ustawa zakładała likwidację tzw. gospodarstw pomocniczych. Oznaczało to poważne problemy finansowe dla parków narodowych. Pieniądze z biletów wstępu miały bowiem trafiać nie – jak dotychczas – do kasy parku, ale do Ministerstwa Finansów. Stawką były duże kwoty, tylko Tatrzański Park Narodowy z biletów zyskuje rocznie 5 mln złotych. Parkom obiecano za to jakąś formę rekompensaty, nikt nie mówił jednak o konkretnym rozwiązaniu. Krzywdzącej ustawie sprzeciwiło się wielu senatorów.

– Kiedy usłyszałem o tym, pomyślałem, że to jakaś pomyłka – wyraża niezadowolenie małopolski senator Stanisław Bisztyga (PO). – Jak można zabierać pieniądze jednostkom, którym są one niezbędne? – mówi. Dlatego senatorowie postanowili zadziałać.

– Razem z moimi kolegami skrzyknęliśmy grupę, która zaproponowała poprawki do ustawy – tłumaczy Bisztyga. I Senat te poprawki przyjął. Z takiego obrotu sprawy cieszą się dyrektorzy parków.

– Takie rozwiązanie jest dla nas w zupełności satysfakcjonujące – mówi dr Paweł Skawiński, dyrektor TPN. – Dyrektorzy parków nie są biznesmenami, którzy mieliby prowadzić skomplikowaną działalność finansową i zaciągać kredyty – tłumaczy racje parkowców Skawiński. Jego zdaniem najważniejsza jest kwestia wpływów z biletów. – Te pieniądze są potrzebne na remonty szlaków, ich oznaczenia, sprzątanie śmieci – dodaje dyrektor.

Zatwierdzone poprawki do ustawy o finansach publicznych precyzują, że pieniądze ze wstępów, które pozostaną w parkach, mają zostać przekazane na działalność związaną z rozwojem infrastruktury turystycznej, edukacyjnej i ochronę środowiska.

– Poza tym co kwartał 15 procent wpływów ma być przekazywane na działalność TOPR i GOPR – tłumaczy senator Bisztyga. Nic więc dziwnego, że z przyjętych zapisów jest zadowolony Jan Krzysztof, naczelnik TOPR.

– Cieszymy się, że sprawy idą w tym kierunku – zapewnia. – To dla nas bardzo ważne. Te 15 proc. to ok. 900 tys. zł rocznie. Mamy więc nadzieję, że prezydent przyjmie teraz te poprawki.

M. Adaś, A. Żukowska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/08/03