Na wózku w Tatry
31.08.2009
Nad Morskim Okiem bowiem postanowił zakończyć swoją podróż z Wybrzeża przez całą Polskę aż do Zakopanego. Przemek uległ wypadkowi, w wyniku którego doznał uszkodzenia kręgosłupa i paraliżu. Nie chciał spędzić reszty życia w domu pomocy społecznej. Hart ducha oraz przyjaciele pomogli mu przetrwać trudne chwile i uwolnić się od myśli samobójczych. Dziś po raz trzeci przemierza Polskę na wózku elektrycznym. Jest przekonany, że w życiu można bardzo wiele, jeżeli nie wszystko, o czym się marzy! Jadąc przez całą Polskę, chce o tym przekonać nie tylko niepełnosprawnych, ale wszystkich tych, którzy znaleźli się w sytuacji – wydawałoby się – niemożliwej do przetrwania.
Dziś Przemek Kowalik nad Morskim Okiem zakończy swoją podróż z północy na południe Polski, a we wtorek dotrze do Zakopanego.
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/08/31
