Zakopane — portal z-ne.pl

Na grzyby do Parku? Za to grozi mandat!

03.09.2009

Wrzesień od lat jest na Podhalu miesiącem grzybiarzy. Dla jednych to hobby i możliwość zebrania smakołyków na swoje potrzeby, dla innych z kolei źródło sezonowego, ale całkiem niezłego zarobku. Zbieranie grzybów jest dozwolone poza terenem Tatrzańskiego Parku Narodowego, w TPN pozyskiwanie jakiejkolwiek części runa leśnego jest zabronione. Niestety zakaz ten jest nagminnie łamany.

– Robią to często osoby miejscowe, na przykład z Murzasichla czy Małego Cichego, które zapuszczają się w poszukiwaniu grzybów poza dozwolone rejony – informuje Paweł Skawiński, dyrektor TPN. – Są i tacy, którzy zbierają to, co znajdą, na skalę hurtową. I oni najbardziej szkodzą przyrodzie. Czasami grzybiarze mają przy sobie kilka koszyków czy wiader. Takie osoby nasi pracownicy bezwzględnie karzą.

Straż Parku przyznaje, że właściwie każde auto stojące na trasie od Brzezin do Wierchu Porońca od razu budzi podejrzenie, że zaparkował je grzybiarz, który buszuje w lesie. Za każdym razem namierza się go i sprawdza. Czasem dochodzi do awantur i szarpaniny.

– Jeden z grzybiarzy przyłapany przez leśnika, gdy ten chciał sprawdzić, co ma w koszach, zaczął zachowywać się agresywnie – opowiada Paweł Skawiński. – Tymczasem nasi pracownicy to urzędnicy państwowi. I każdy taki atak to sprawa karna. W tym przypadku sprawę zgłosiliśmy do prokuratury.

Innym problemem są tereny Wspólnoty Witowskiej. Tutaj właściciele mogą zbierać grzyby, ale często pod górali podszywają się osoby przyjezdne. Niedawno złapano kilka kobiet z Limanowej, które przysięgały, że są góralkami z Witowa i mają prawo do zbierania grzybów. Aby uniknąć takich sytuacji, Park chce, by wspólnota wystawiała zbierającym specjalne asygnaty.

Górale zaś uważają, że nie jest grzechem ani przestępstwem zbieranie tego, co wyrośnie w Tatrach.

– To była kiedyś nasza ojcowizna – przypomina gaździna Janina Tylkowa. – Te ziemie nam zabrano. Mogliby nam teraz choć pozwolić zbierać plony ziemi.

Przemysław Bolechowski

Na grzybiarzy czekają kary

Na nielegalnych grzybiarzy czyhają funkcjonariusze Straży Ochrony Parku. Mogą zatrzymanego pouczyć. Gdyby jednak okazał się recydywistą, mogą ukarać go mandatem karnym do 500 zł. A to już uderza po kieszeni.

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/09/03