Zakopane — portal z-ne.pl

Pies w Dolinie Za Mnichem zagryzł świstaka

05.09.2009

Pies w Dolinie Za Mnichem zagryzł świstaka

Od wielu lat wejście na terenie parku z psem jest zabronione. Mimo to turyści różnymi sposobami przemycają swoje czworonogi. Część psów zaś po prostu sama biega po górskich szlakach. Teraz mamy konsekwencje łamania tego zakazu.

Te wakacje w Tatrach były rekordowe. Takich tłumów nie było na górskich szlakach już od wielu lat. Co gorsza ciągle spory odsetek turystów mimo wyraźnego zakazu wprowadza na teren parku psy. A to niesie za sobą fatalne konsekwencje.

– Psy w Tatrach to katastrofa dla naszej fauny – podkreśla Paweł Skawiński, dyrektor TPN. – W sierpniu mieliśmy przypadek zaobserwowany przez turystów, gdzie jakiś pies w Dolinie Za Mnichem widziany był ze świstakiem w pysku. Świadkowie zdarzenia jeszcze tego dnia wieczorem poinformowali nas o tym co widzieli. Następnego dnia właśnie w tej dolinie leśniczy znalazł martwego, zagryzionego świstaka. Od dawna apelujemy, aby przestrzegać zakazu i nie wprowadzać na teren parku psów.

Ci, którzy łamią ten zakaz są odpowiedzialni właśnie za takie wydarzenia. Są zaś i tacy, którzy proponują ostre metody rozprawienia się z problemem.

– Powinno się strzelać do psów w Tatrach – mówi wprost Andrzej Galica z Zakopanego. – Skoro ktoś łamie przepisy i wprowadza czworonogi w góry a potem psy zagryzają świstaka to leśniczy powinni strzelać do psów. To rozwiązałoby cały problem.

Przemysław Bolechowski

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/09/05