Tatrzańskie niedźwiedzie będą nosić obroże GPS
07.10.2009
Początkowo planowano zakładanie niedźwiedziom obroży z nadajnikiem na wiosnę. Potem jednak naukowcy ustalili, że dla bezpieczeństwa ludzi i zwierząt lepiej będzie odłowić misie jesienią. Wtedy zajmują się one zdobywaniem jak największej ilości pokarmu, aby przetrwać zimę. Łatwiej jest wówczas niedźwiedzia złapać. Aby to uczynić, zazwyczaj przygotowuje się klatkę z niedźwiedzim smakołykiem - mogą nim być np. ryby lub jagody.
- Jesteśmy w trakcie działań i nic więcej nie mogę powiedzieć - wyjawił nam Paweł Skawiński, dyrektor TPN. - Nie zdradzimy ani terminu, ani miejsca „zasadzki" na niedźwiedzia, bo zapewne tłum gapiów i fotoreporterów chciałby w tym uczestniczyć. Nie możemy ryzykować życiem osób postronnych.
Trudno zakładać, że cała operacja zakończy się sukcesem. -To zależy od woli niedźwiedzia - śmieje się Skawiński. - Jeśli samo zwierzę nie przyjdzie zwabione przynętą, to my nie możemy używać drastycznych metod, aby je przyciągnąć.
W polskiej części Tatr żyje obecnie kilkanaście niedźwiedzi. W całym kraju jest ich 50-60. Nadajniki GPS na obrożach mają być założone tatrzańskim i bieszczadzkim misiom.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/10/07

