Zakopane — portal z-ne.pl

Nie każdy grotołaz jest speleologiem

05.02.2010

Nie każdy grotołaz jest speleologiem

Chodzenie po jaskiniach to jedna z wielu form aktywności górskiej. Mimo że mało widoczna gołym okiem, to jednak popularna i spektakularna. Nie dziwi więc, że w Zakopanem działa Tatrzański Speleoklub. I może poszczycić się sporymi osiągnięciami.

- Nasz klub jest spadkobiercą założonego w 1951 roku Koła Jaskinioznawczego w Zakopanem - mówi Filip Filar, wiceprezes Speleoklubu.

Członkostwo w klubie przydaje prestiżu, bo grotołazem może być każdy. Każdy może wejść z latarką choćby do Jaskini Mylnej w Dolinie Kościeliskiej. Żeby być speleologiem, latarka nie wystarczy.

- Nie każdy grotołaz to speleolog - mówi Filar. - Speleolog to bardziej naukowiec zajmujący się eksploracją jaskiń. Grotołaz, czy inaczej mówiąc taternik jaskiniowy, jedynie po nich chodzi.

Jednym z ostatnich osiągnięć zakopiańskich speleologów było odkrycie w 2005 roku jaskini Siwy Kocioł w masywie Małołączniaka. Badania nad tą jaskinią trwają do dziś. Tatrzański Speleoklub za ten wyczyn został wyróżniony w kategorii eksploracji jaskiń podczas gali rozdania nagród Kolosy 2008. - Członkostwo w klubie pozwoliło naszym speleologom na skuteczną eksplorację tej jaskini - mówi Filar. - Zwykły turysta bez kursu taternictwa jaskiniowego nie byłby w stanie tego dokonać.

W szeregi Speleoklubu może wstąpić każdy miłośnik gór. Podczas szkolenia kursanci poznają techniki jaskiniowe oraz podstawy autoratownictwa. Są to umiejętności niezbędne przy eksploracji jaskiń.

Łukasz Razowski

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/02/05