Fajerwerki cieszą oczy ludzi, ale nie uszy zwierząt
29.12.2010
Co niezwykłe, odgłosów odpalanych petard boją się również psy myśliwskie, które powinny być przyzwyczajone do huku wystrzałów. Niektórzy z weterynarzy podejrzewają, że zwierzęta kojarzą fajerwerki z odgłosami grzmotów podczas burzy i stąd tak specyficzne zachowanie. Nie należy zapominać, że również dzikie zwierzęta, których nie brakuje u nas w Tatrach, muszą co roku mierzyć się z obezwładniającym strachem.
Właściciele wszystkich zwierząt powinni w sylwestrową noc okazać swoim pupilom więcej ciepła. Jeśli nie mogą zostać z nimi w domach, powinni pomyśleć o zamknięciu zwierzęcia w pomieszczeniu, do którego odgłosy odpalanych petard nie będą dochodziły w sposób bezpośredni. Warto także pomyśleć o zasięgnięciu porady weterynarza, który może podać odpowiednie leki usypiające bądź uspokajające.
Tuż przed Bożym Narodzeniem, stowarzyszenie Empatia, które zajmuje się m.in. prawami zwierząt, zaapelowało o rezygnację z fajerwerków w nadchodzącą sylwestrową noc. Jak piszą na Facebooku członkowie organizacji – Oszczędźmy stresu zwierzętom, i tym domowym, i dzikim. Dla wielu ludzi hałasowanie petardami to dobra, beztroska zabawa. Dla wielu zwierząt to koszmar. W tę noc setki zwierząt, przerażone hukiem petard i sztucznych ogni giną swoim właścicielom. Części nie udaje się odnaleźć. Te, które zostały w domu, chowają się w najciemniejsze kąty mieszkań, trzęsąc się z przerażenia i nie rozumiejąc przyczyn hałasu. Taki sam strach dotyka dzikie zwierzęta.
Członkowie Empatii namawiają: Dołącz do akcji prowadzonej przez Stowarzyszenie Empatia na Facebooku i nie strzelaj w Sylwestra!
Anna Gródek
Źródło: www.rp.pl
http://www.facebook.com/event.php?eid=126847507378244
Źródło: https://www.rp.pl

