Zakopane — portal z-ne.pl

Wzięli się za studzienki

12.01.2007

Władze miasta zapewniają jednak, że takie przypadki należy zgłaszać i służby komunalne będą takie niespodzianki usuwać. Tak już było m.in. na ulicy Kasprusie, gdzie kilka studzienek czyhało na nieostrożnych kierowców.

Na zapadnięte studzienki w jezdni zwrócili nam uwagę turyści korzystający z aquaparku. Jadąc ulicą Jagiellońską, żeby nie uszkodzić sobie samochodu, trzeba nie lada slalomu pomiędzy zapadniętymi włazami. Zarówno mieszkańcy, jak i turyści żądają więc uporządkowania ulicy, na której ruch teraz jest ogromny.

- W budżecie na ten rok generalnego remontu ul. Jagiellońskiej niestety nie ma - mówi Janusz Majcher, burmistrz miasta. - Na pewno zrobimy tam w tym roku chodniki. To nasz priorytet, jeśli chodzi o wizerunek miasta. A jeśli są tam zapadnięte studzienki, to należy nam to natychmiast zgłaszać. Zlecimy naprawę w ramach prac bieżących.

Urzędnicy apelują, aby informacje o zapadniętych włazach studzienek kanalizacyjnych zgłaszać albo do urzędu miasta albo do spółki komunalnej Tesko.

- To problem prawie każdej ulicy - mówi Wojciech Solik, wiceburmistrz Zakopanego. - Staramy się na bieżąco natychmiast reagować na takie sygnały. Ostatnio zajęliśmy się Kasprusiami.

Problem jednak dotyczy nie tylko dróg, ale i chodników. Piesi często wpadają do popękanych studzienek telekomunikacyjnych. Pieniądze na naprawę są. Trzeba tylko usterki zgłaszać.

(bol)

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/01/12