W Tesko nie ma pieniędzy
27.03.2007
- Kondycja finansowa spółki jest niezadowalająca: przedsiębiorstwo zakończyło ubiegły rok ze stratą w wysokości 594 tys. zł - poinformował wczoraj zakopiańskich radnych Czesław Ślimak. - Płynność finansowa spółki jest bardzo mała. Są kłopoty z regulowaniem bieżących zobowiązań. Po prostu w spółce brakuje pieniędzy o czym już w protokołach wspominali moi poprzednicy.
W związku z niedobrą kondycją finansową Tesko, również poziom płac był bardzo niski.
- Pracownicy otrzymują brutto średnio ok. 1800 zł. Ich wynagrodzenie nie było podwyższane od pięciu lat - tłumaczy prezes. - Stajemy przed koniecznością zwiększenia pensji, bowiem przy dzisiejszym braku fachowców na rynku, spowodowanym wyjazdami do pracy za granicę, musimy o naszych fachowców dbać. Nowy zarząd postawił sobie za zadanie na ten rok podniesienie wynagrodzenia swoim pracownikom oraz poprawienie wyniku finansowego spółki, choć planuje nowe inwestycje i zakupy, by poprawić infrastrukturę przedsiębiorstwa. Prezes uważa, że jedno i drugie jest realne.
- Będziemy wszędzie poszukiwać nowych źródeł dochodów. Poza tym planujemy już od kwietnia zmiany organizacyjne w spółce - mówi prezes Ślimak.
Według niego, struktura organizacyjna w spółce była bowiem zagmatwana, a podział kompetencji i powiązania między poszczególnymi działami - niejasne. By firma odzyskała swą przejrzystość, zarząd postanowił z dwudziestu dwóch działów utworzyć tylko dwanaście.
(hak)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/03/27
