Zakopane — portal z-ne.pl

Mamy Sydney pod Giewontem

05.04.2007

- To model Sydney - śmieje się Wojciech Solik, wiceburmistrz Zakopanego. - To trochę takie niecodzienne, że coś australijskiego choćby z nazwy znajduje swoje miejsca pod Tatrami. Ale ławki są ładne, wygodne i co dla nas najważniejsze - funkcjonalne.

Licho nie śpi

Przy ich wyborze szukano czegoś, co łatwo da się naprawić. Wiadomo, że licho nie śpi i ktoś może je uszkodzić. A zakupiony model raz, że ma części zamienne, a dwa że można je normalnie spawać.

Na razie nowe eleganckie ławki pojawiły się na Równi Krupowej i przy ulicy Kościuszki. Będzie ich jednak więcej.

- Pojawią się na Krupówkach na letni sezon - zapewnia wiceburmistrz. - Czekamy na zmianę przepisów. Chcemy mieć możliwość wyboru dla całego miasta jednego modelu ławki. Tymczasem może się okazać, że kolejny przetarg wygrałaby inna firma i pojawiłyby się inne ławki.

Ucięli śruby

Na Krupówkach pojawią się za to ławki z tzw. małej architektury - montowane przy latarniach.

Szkoda tylko, że gdy poprzednia ekipa kazała je zdemontować to robotnicy odcięli raz na zawsze i śruby mocujące. Teraz z ponownym montażem będzie spory problem.

Niemniej, jak nas zapewniono, w Zakopanem będzie gdzie odpocząć w ciszy i spokoju.

(bol)

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/04/05