Miejsce dla straganów zajęte
13.04.2007
Spór między handlarzami a miastem toczy się od lat. Kilka tygodni temu władze Zakopanego zapowiadały, że udało się w końcu porozumieć. Kupcy sami wyszli z propozycją, gdzie mogliby ustawić swoje stragany. Mieli się przenieść z nimi na plac przy dolnej stacji kolejki na Gubałówkę, na teren PKL. Określony wówczas termin zamiany miejsca upłynął wczoraj.
- Nie przenieśliśmy się jeszcze, bo nie mieliśmy takiej możliwości - mówi Paweł Gaj, właściciel spornego straganu. - W miejscu, gdzie miały stanąć nasze budy, nadal są ustawione inne stragany, które też miały być przestawione.
Mimo wyznaczonego przez urząd miasta terminu kupcom spod Gubałówki do tej pory nie udało się porozumieć z PKL w kwestii miejsca przy dolnej stacji. - W marcu składaliśmy do PKL oficjalne pismo z prośbą o wydzierżawienie tego terenu - wspomina Paweł Gaj. - Jednak do tej pory nie dostaliśmy żadnej odpowiedzi.
Ostatecznie handlarze spotkają się z prezesem PKL w najbliższy poniedziałek, 16 kwietnia.
Chociaż miejsce na ich stragany znalazło się, a i opłata za dzierżawę będzie taka sama, jak w przypadku dotychczasowego miejsca, to kupcy nie są szczęśliwi z rozwiązania sporu.
- Będziemy mieć gdzie stać. Ale to już nie będzie to samo. W nowym miejscu handel będzie zdecydowanie gorszy - podsumowuje Paweł Gaj.
(łb)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/04/13
