Zakopane — portal z-ne.pl

Na wzór Heathrow

17.04.2007

Problemy komunikacyjne Zakopanego to nie nowość. W ostatnim czasie bardzo wiele mówiło się o konieczności budowy nowej zakopianki, a także nowego połączenia kolejowego Kraków z tym miastem. Równocześnie z nowymi projektami pojawiały się głosy przeciwko takim inwestycjom. Podkreślano wówczas, że takie zabudowanie miasta wpłynie niekorzystnie nie tylko na życie miejscowych, ale również na unikatową przyrodę Podhala.

Napowietrzne taxi

W nawiązaniu do wielkich planów inwestycyjnych pojawił się projekt komunikacji miejskiej, trochę niecodzienny, a wręcz wkraczający odważnie w XXI wiek.

System Mister - bo o nim mowa - polega na napowietrznej infrastrukturze szynowej.

- Wyglądałoby to w ten sposób, że specjalne wagoniki przewoziłyby pasażerów między stacjami w mieście - mówi Olgierd Mikosza, pomysłodawca i główny projektant Mistera.

Byłyby to prywatny system transportu publicznego, taki jak taksówki. Zgodnie z projektem, przepustowość takiego systemu wyniosłaby 5-10 tys. pasażerów na godzinę. Wagoniki poruszałby się z prędkością 50 kilometrów na godzinę.

- Koszt takiego transportu dla zwykłego człowieka byłby porównywalny z kosztem komunikacji miejskiej, a zdecydowanie tańszy niż jazda prywatnym samochodem - zaznacza Olgierd Mikosza.

Dodatkowym atutem Mistera, jednakże w Tatrach niezmiernie ważnym, jest zgodność z wymogami ekologii.

- W zasadniczy sposób zredukowałby zanieczyszczenie powietrza, ponieważ pracowałby w oparciu o silniki elektryczne - wyjaśnia pomysłodawca.

Projekt zyskał grant rektorski Politechniki Warszawskiej za najbardziej nowatorskie rozwiązanie transportowe. Do współpracy nad realizacją tego projektu swoją gotowość wyraziły prywatne firmy a także Instytut Lotnictwa w Warszawie.

Podobne konstrukcja jest teraz budowana na lotnisku Heathrow w Londynie.

Nie takie nierealne

Wydawać by się mogło, że to wymysł projektanta, którego nie można zrealizować. Jak zapewnia pomysłodawca, jest wręcz odwrotnie. - Zgodnie z planem, całą sieć można zbudować w cztery lata - mówi Olgierd Mikosza.

Tym bardziej, że są nawet na to pieniądze. Łączny koszt inwestycji wyniósłby ok. 400 milionów zł. Miasto nie zapłaciłoby nic.

- Jesteśmy już po rozmowach z bankami, które zgodziły się sfinansować inwestycję - zaznacza Olgierd Mikosza. - Miasto nie wyłożyłoby ani złotówki.

Zakopane musiałoby jedynie dać pozwolenie na budowę i eksploatację systemu.

A co na to Zakopane?

O tym pomyśle wiadomo było pod Giewontem od dłuższego czasu. Obecni włodarze miasta pod Giewontem nie odrzucają całkowicie inwestycji. Aby jednak wydać jakąkolwiek decyzję musi być konkretny projekt inwestycji na tym terenie.

- Rozmawiałem z pomysłodawcą Mistera. Póki co jednak jest to pomysł filozoficzno-techniczny. Brakuje konkretnego planu wykonania - mówi burmistrz Zakopanego Janusz Majcher. - Jeżeli wykonawca dostarczy nam sprawdzony system pilotażowy, dokładny plan na ile system ingerować będzie w otoczenie, to wówczas zastanowimy się nad tym głębiej.

Pomysł jednak sam w sobie się podoba. - Rozwiązanie jest świetne, tylko pytanie na ile ono będzie funkcjonalne w Zakopanem? - mówi Janusz Majcher. - Jeżeli wszystko będzie w porządku, to podpiszę się pod tym oboma rękami.

Łukasz Bobek

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/04/17