Po pożarze pokój w noclegowni
27.04.2007
- Teraz w Zakopanem mamy ogółem ok. 3000 mieszkań komunalnych. W tym jest ok. 30-40 lokali socjalnych - wyjaśniał radnym z komisji komunalnej Grzegorz Watycha, naczelnik wydziału gospodarki mieszkaniowej urzędu miasta.
Te 30-40 lokali, to mieszkania dla rodzin biednych. Czynsz wynosi tam 1 zł za metr kwadratowy. Są to lokale dla osób w trudnej sytuacji materialnej, których nie było stać na opłacanie czynszów i zostali eksmitowani.
Mieszkań jest niewiele, a lista potrzebujących długa.
- Wspólnie na jednej liście są ludzie do mieszkań komunalnych i socjalnych. Nie ma rozdziału - tłumaczył Grzegorz Watycha.
Sytuacja nieco może się poprawić, gdy powstaną zapowiadane bloki Zakopiańskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego. Część osób zwolni mieszkania komunalne na rzecz nowych w TBS, a na ich miejsca "wskoczą" osoby z mieszkań socjalnych.
- Czekamy również na obecny budynek po Urzędzie Skarbowym, który zostanie również zaadaptowany na mieszkania - zapowiada naczelnik wydziału gospodarki mieszkaniowej.
Pytanie jednak czy te osoby z mieszkań socjalnych będzie stać na czynsz 6,6 zł zamiast 1 zł za metr?
Brakuje również lokali awaryjnych, gdzie można by przenieść rodzinę, którą spotkało jakieś nieszczęście jak na przykład pożar. - Wówczas proponujemy poszkodowanej rodzinie miejsce w noclegowni, gdzie dostają oddzielny pokój. Ewentualnie będziemy musieli im wynająć jakieś mieszkanie - mówi Grzegorz Watycha.
A takie rozwiązanie jest o wiele droższe.
(łb)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/04/27
