Pieniądze idą do Szczyrku
18.05.2007
- Nam w Zakopanem, choć nasz ośrodek jest swoistą perełką jeśli chodzi o jego klimatyczne umiejscowienie, się tylko obiecuje - twierdził Piotr Apollo, pełniący obowiązki dyrektora COS w Zakopanem, na wczorajszym spotkaniu dyrektorów z władzami miasta oraz posłami z Podhala. - Lobbing ze Śląska, okazuje się, jest silniejszy niż z Podhala. Pieniądze idą do Szczyrku.
Najgorzej dofinansowany
W każdej gminie - dodał dyrektor ośrodka - buduje się basen, a o nas, gdzie trenują olimpijczycy, jakoś się zapomina.
Piotra Apollo poparł burmistrz Zakopanego Janusz Majcher.
- Zakopiański COS, nie wiadomo dlaczego, jest najgorzej dofinansowany ze wszystkich ośrodków w Polsce. Reszta jest modernizowana, nasz jakoś oparł się temu. Jeszcze w ubiegłym roku były wielkie plany, ale niestety, nie są one realizowane - podkreślał burmistrz. - Przyjeżdżają do nas trenować drużyny z całej Polski: nie mogą w takich warunkach ćwiczyć. Jeżeli chcemy poważnie myśleć o sporcie w Zakopanem to baza COS jest dla nas podstawową. Ja też lobbuję gdzie mogę. A czy posłowie z Podhala lobbują w Warszawie?
Nie ma podziałów
Poseł PO Andrzej Gut-Mostowy zapewnił, że jeśli chodzi o sprawy zasadnicze, ważne dla naszego regionu, nie ma podziałów między podhalańskimi posłami. Potwierdziła to posłanka PiS Anna Paluch.
- Jest jednak bój między regionami o pieniądze na "swoje" inwestycje - dodał Andrzej Gut-Mostowy.
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/05/18
