Zakopane — portal z-ne.pl

Kobiercowy jubileusz

22.05.2007

Kobiercowy jubileusz

Zakopiańska kolekcja składa się z 65 obiektów - kobierców i tkanin pochodzących z różnych obszarów i krajów Azji: Iranu, Turkiestanu, Afganistanu, Azji Zachodniej, Kaukazu. Jej druga część znajduje się na Wawelu i obejmuje 64 obiekty o charakterze przeważnie luksusowym, pałacowym. Podczas niedzielnego spotkania w Galerii Sztuki na Kozińcu nie zabrakło Anny Piotrowicz-Kulczyckiej, wdowy po Jerzym Kulczyckim, która w 1977 roku przekazała cenną kolekcję narodowi, powierzając ją opiece Muzeum Tatrzańskiego. Ofiarodawczyni otrzymała podziękowania i kwiaty od władz miasta i województwa.

- Jestem bardzo wzruszona wszystkimi zaszczytami, na które jednak nie zasłużyłam. Ja nie tworzyłam tej kolekcji, a jedynie jej pilnowałam i spełniłam swój obowiązek, przekazując ją narodowi - mówiła Anna Piotrowicz-Kulczycka. - O tym, że możemy teraz oglądać te kobierce, zadecydował przypadek, a może cud. Gdyby eksplodowała bomba, która podczas II wojny światowej spadła na budynek, w którym przechowywane były zbiory, nic z tej kolekcji by nie pozostało. Drugim cudem było przewiezienie tych zbiorów przez granicę, bo przecież zabytki i dzieła sztuki były wówczas konfiskowane, nawet gdy należały do prywatnych właścicieli.

Ofiarodawczyni przyznała, że jej mąż był surowym nauczycielem i przeszkolił ją, jak obchodzić się z cenną kolekcją. Dziękowała także Urszuli Radwańskiej, która dba o kobierce znajdujące się w zbiorach Muzeum Tatrzańskiego.

W czasie spotkania można było kupić katalog naukowy, który ukazał się przy okazji zeszłorocznej wystawy w Krakowie. Na Wawelu zaprezentowano wówczas po raz pierwszy pełną kolekcję kobierców i tkanin ze zbiorów Włodzimierza i Jerzego Kulczyckich. Autorki katalogu podkreślały, że zakopiańsko-krakowska kolekcja jest wyjątkowo cenna.

- Krakowska wystawa przeminęła, ale katalog pozostał i dzięki temu mamy pełen obraz kolekcji, którą gromadził Włodzimierz Kulczycki, a później jego syn. Uderza nas wielkie zróżnicowanie zabytków, malowniczość tkanin oraz ich niezwykłe walory kompozycyjne - przekonywała dr Magdalena Piwocka z Zamku Królewskiego na Wawelu.

- Kolekcja jest naprawdę znakomita. W jej skład wchodzą zarówno tkaniny wiązane, jak i tkane płasko, czyli tzw. sumaki. Są one wyrazem twórczości różnych grup społecznych, ale zarazem mają walory dziale sztuki. To bardzo rzadko zachowane zabytki, prawdziwy rarytas - przekonywała dr Beata Biedrońska-Słotowa z Muzeum Narodowego w Krakowie.

(KOV)

Źródło: Dziennik Polski - www.dziennik.krakow.pl - 2007/05/22