W Zakopanem akcje popierające
30.05.2007
Na wczoraj rano zaplanowano w szkołach dwugodzinny strajk ostrzegawczy. W wielu szkolnych placówkach w całej Polsce od godziny 8 rano do 10 nie przeprowadzano zajęć lekcyjnych, w niektórych do strajku przystąpiło sto procent nauczycieli.
Zakopiańscy dyrektorzy szkół dyskutowali na ten temat już w piątek z władzami oświatowymi. Wówczas zdecydowano, że w miejscach, gdzie działa ZNP szkoły będą oflagowane na znak poparcia dla działań związkowców.
Na zakopiańskich szkołach pojawiły się więc flagi. - Jesteśmy oflagowani wewnątrz budynku, na drzwiach wywieszona jest informacja na temat strajku - informuje Irena Gach, wicedyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 w Zakopanem. - Solidaryzujemy się z postulatami związkowców. Nie przystąpiliśmy jednak do strajku ze względu na nasze dzieci. Duża część naszych uczniów dojeżdża do nas z Gubałówki. Mają jeden bus, który dowozi ich do szkoły na godzinę 8. Gdybyśmy nie przeprowadzali zajęć, ci uczniowie musieliby stać pod szkołą. Nie mogliśmy na to pozwolić.
W podobnym tonie wypowiadają inni zapytani o strajki zakopiańscy nauczyciele. Ze względu na bezpieczeństwo dzieci nie zdecydowano się na zaprzestanie pracy, ale przyłączono się do akcji informacyjnej i popierającej. Nauczyciele deklarują solidarność z większością postulatów wysuwanych przez ZNP.
ZNP domaga się zwiększenia nakładów na edukację, 20-procentowego podwyższenia płac nauczycieli, zachowania możliwości przechodzenia przez nauczycieli na wcześniejsze emerytury na dotychczasowych zasadach do 2011 r., objęcia emeryturami pomostowymi nauczycieli urodzonych po 1969 r. (ECZ)
Źródło: Dziennik Polski - www.dziennik.krakow.pl - 2007/05/30
