Niech wiatr poniesie wołanie: Santo Subito!
11.06.2007
Tamto wydarzenie było wyjątkowym spotkaniem Pasterza ze swoją owczarnią. Było to spotkanie Ojca Świętego, który znał i kochał swoje owce, i które znały i kochały Jego - tak wspominał wizytę Jana Pawła II na Podhalu metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz podczas wczorajszej mszy świętej pod Wielką Krokwią.
W nabożeństwie, które kończyło podhalańskie obchody jubileuszu, mimo ulewnego deszczu i burzy, uczestniczyło prawie sześć tysięcy wiernych. Mszę celebrował nuncjusz apostolski abp Józef Kowalczyk wraz z kardynałami Dziwiszem, Franciszkiem Macharskim oraz Stanisławem Nagym. Obecnych było także 10 biskupów i arcybiskupów, we mszy uczestniczyli również samorządowcy z Podhala, przedstawiciele samorządu województwa małopolskiego oraz podhalańscy parlamentarzyści.
- Gdyby Jan Paweł II tu dzisiaj był, powiedziałby: "nie lękajcie się, ja jestem z Wami" - powitał wiernych kard. Dziwisz. - Niech ta eucharystia będzie naszą wielką modlitwą o rychłe wyniesienie Ojca Świętego do chwały ołtarzy.
Metropolita krakowski podkreślił, że obecność górali na mszy jest świadectwem ich miłości do Jana Pawła II. - Miłość ta wciąż trwa i pogłębia się - mówił kard. Dziwisz. - Niech ta pogoda i wiejący wiatr poniesie nasze wołania: Santo Subito.
Odwołując się w swojej homilii do krzyża na Giewoncie kard. Dziwisz przypomniał, że zbawienie następuje przez krzyż. - Tak jak Jan Paweł II, tak i my program krzyża powinniśmy wpisać w nasze życie i go realizować - pouczał.
W czasie uroczystości przypomniano hołd górali złożony przed dziesięciu laty Papieżowi przez ówczesnego burmistrza Zakopanego Adama Bachledę-Curusia.
(łb)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/06/11
