Zakopane — portal z-ne.pl

Pod Krokwią spore zmiany

21.06.2007

Od lat wiele osób mówiło o tym, że z terenem wokół legendarnej zakopiańskiej skoczni coś wreszcie trzeba zrobić. W końcu udało się, choć częściowo, poprawić wygląd tej wizytówki Zakopanego. Przede wszystkim wymieniono nawierzchnię na chodnikach. Zamiast starych, popękanych i skaczących płytek chodnikowych teraz idzie się po eleganckiej brukowej kostce. - Jest wspaniale - zachwyca się pani Jolanta z Krakowa. - Miejsce zmieniło się nie do poznania. Po prostu super! Gdy byłam ostatni raz to po spacerze pod skocznię moje eleganckie szpilki były do wyrzucenia. Teraz - na szczęście - jest zupełnie inaczej. Widzę, że ktoś wreszcie zaczął tu robić porządki. Całe szczęście.

Co ważne dla wielu osób - spod skoczni zniknęła również część straganów. Miasto chce mieć też wpływ na to, co będzie dziać się w tym rejonie na prywatnych posesjach. - Chcemy, żeby konsultowano z nami to, co się dzieje w tym ważnym miejscu - mówi wiceburmistrz Zakopanego Wojciech Solik. - Handel tak, ale w odpowiednich warunkach. To musi jakoś wyglądać.

Do tej pory wszyscy jednym głosem bardziej narzekali na różnoraki handel wokół skoczni niż chwalili miejsce za wygląd. Teraz jednak ma się to zmienić. Choć już widać, że porządkowanie terenu na ul. Czecha łatwe nie będzie. - Proszę spojrzeć - śmieje się pan Władek. - Ci, którzy stali na miejskim gruncie i zostali wyproszeni, teraz nagle pojawili się po drugiej stronie i znów raczej szpecą niż przynoszą nam chlubę. To chyba walka z wiatrakami. Tu potrzeba jakiegoś systemowego rozwiązania. Ale dobrze, że coś robią.

Chodniki są już piękne, warto jeszcze wyasfaltować parkingi. Największe zmiany zaszły dokładnie na wprost Wielkiej Krokwi. Tutaj pojawiła się na chodniku mała architektura, tzw. skalniaki i krzewy. Są też eleganckie ławki.

Przemysław Bolechowski

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/06/21