Zakopane — portal z-ne.pl

Chcą szerszej drogi

26.06.2007

Na spotkaniu z samorządowcami, do którego doszło w zeszłym tygodniu, zjawiło się 50 mieszkańców Harendy, żeby zapoznać się z koncepcją rozbudowy drogi. Propozycja władz wywołała gorącą dyskusję - odwrotnie niż w przypadku planów rozbudowy "zakopianki", mieszkańcy domagają się poszerzenia pasa jezdnego. - Koncepcja władz miasta jest taka, żeby biegnąca po drugiej stronie strumienia droga, równoległa do starej "zakopianki", którą dojeżdża się do szkoły na Harendzie i do stacji narciarskiej, miała trzy i pół metra szerokości, a biegnący wzdłuż niej chodnik - dwa metry - wyjaśnia radny Leszek Dorula.

Na taką propozycję nie zgadzają się mieszkańcy. Wielu z nich jest chętnych odstąpić gminie część swoich działek, byle tylko droga była szersza. Niektórzy nie chcą za uwłaszczenie nawet złotówki. - A tym, co ziemi nie oddadzą gminie za darmo, sami zapłacimy! - podkreślali niektórzy uczestnicy spotkania. Ewentualne koszty zakupu działek na rzecz poszerzenia drogi to nie jedyny problem. - Kłopotów może nastręczać brak uporządkowania spraw spadkowych, czyli kwestie związane z tym, kto jest rzeczywiście właścicielem danych nieruchomości - mówi wiceburmistrz Wojciech Solik. - Dlatego propozycja poszerzenia drogi, jaką przedstawiliśmy mieszkańcom Harendy, stworzona została na bazie działek, którymi dysponuje gmina.

Wiceburmistrz dodaje, że sami mieszkańcy nie są zgodni co do konieczności większego poszerzenia, choć podczas spotkania głos zabierali głównie zwolennicy szerszej jezdni. - Nasza koncepcja remontu istniejącej drogi zakłada też, że pod chodnikiem ukryta będzie infrastruktura drogowa, m.in. kanalizacja burzowa. To zwiększa bezpieczeństwo na drodze. Przy okazji wcześniej przeprowadzonego remontu drogi na Królach, gdzie "burzówka" została odkryta, okazało się, że często takie rozwiązanie powoduje groźne sytuacje na drodze. Zwłaszcza w sezonie zimowym - dodają w magistracie.

Za zgodą wydziału architektury projekt rozbudowy drogi na Harendzie został skopiowany tak, aby każdy z zainteresowanych mógł się z nim dokładnie zapoznać. - Będziemy go udostępniać wszystkim, a po zapoznaniu się mieszkańców z koncepcją znów spotkamy się w celu konsultacji - podsumował radny Leszek Dorula.

(RAV)

Źródło: Dziennik Polski - www.dziennik.krakow.pl - 2007/06/26