Zakopane — portal z-ne.pl

W obronie Kaweckiego

02.07.2007

Ostatecznie walne zgromadzenie odrzuciło kandydaturę Andrzeja Kaweckiego.

Na ostatniej sesji w obronie byłego prezesa wystąpił Grzegorz Krzanik, który razem z nim był wtedy w zarządzie Polskich Tatr. - Zbulwersowała nas wypowiedź radnego Figla. Obraziła ona nie tylko prezesa Kaweckiego, ale i mnie, Grzegorza Cisło i cały zarząd - podkreślił Grzegorz Krzanik. - Bo jeżeli prezes działał na szkodę spółki, to i cały zarząd, rada nadzorcza także! Dziwię się, że zanim panowie rzuciliście oskarżenia, nie zapytaliście wcześniej pana Cisło jak wtedy było naprawdę.

Grzegorz Krzanik bardzo szczegółowo przypomniał okoliczności przejęcia Polskich Tatr, które w tym czasie dogorywały i były w likwidacji, tworzenia od podstaw nowej spółki, przytoczył też konkretne kwoty przychodów, wydatków, zysku, strat, odpisu amortyzacyjnego. - Mogliśmy wyjść wtedy na zero, ale to właśnie byłoby działaniem na szkodę spółki. Od rady nadzorczej, która zaakceptowała nasz plan działania, usłyszeliśmy: inwestujcie, nie róbcie wyniku "na zero" na siłę! - przypomniał Grzegorz Krzanik. Na potwierdzenie swych słów przekazał on na ręce przewodniczącego RM sprawozdanie z zarządu z 1993 r. oraz ocenę biegłego księgowego, który kontrolował Polskie Tatry. - Spółka nie była zadłużona, miała też płynność finansową - zaznaczył Krzanik. - Ale w 1993 r. w wyniku wyborów parlamentarnych do władzy doszli postkomuniści. Urząd Rady Ministrów chciał przywrócić status quo sprzed roku i przejąć swoje dawne obiekty. Jak? Znaleźć straty i zlikwidować spółkę. Ponownie ją zbadano: dokonano korekty w odpisie amortyzacyjnym, co powiększyło stratę o pół miliarda. Odwołaliśmy się, ale zanim dostaliśmy odpowiedź zarząd odwołano.

(hak)

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/07/02