Zakopane — portal z-ne.pl

Rowerowy raj na stoku

02.07.2007

Rowerowy raj na stoku

Jeśli do tego dodać piesze wyprawy szlakami pasma Gubałówki, konne przejażdżki i leżakową plażę z widokiem na tatrzańską panoramę - będziemy prawie pewni, że jesteśmy na Harendzie. Jeśli rozmowy władz spółki z mieszkańcami Suchego się powiodą, zwolennicy rodzinnego wypoczynku zyskają nowe trasy narciarskie.

Czas letniego wypoczynku dla właścicieli wyciągów wcale nie oznacza przerwy w pracy. Zwłaszcza większe ośrodki starają się przyciągać gości. Tym bardziej że sezon zimowy był wyjątkowo krótki. Nic dziwnego, że nawet latem korzystający z wyciągów krzesełkowych mają duże pole do popisu. Pod warunkiem że lubią aktywny wypoczynek.

- To, co ludzi najbardziej do nas przyciąga w lecie, to cisza i spokój. Tu da się wypocząć w odróżnieniu od gwarnej i przepełnionej turystami Gubałówki - twierdzi obsługa górnej stacji na Harendzie.

Na sezon letni w co trzecim wagoniku zamocowano uchwyty na rowery. Goście odwiedzający teraz Ośrodek Narciarsko-Rekreacyjny Harenda Zakopane mają do dyspozycji wypożyczalnię rowerów, z nowego tarasu widokowego mogą przy dobrej pogodzie podziwiać panoramę całych Tatr, a miłośnicy kąpieli słonecznych skorzystają zapewne z wypożyczalni leżaków. Kto chce spróbować konnych przejażdżek, ma do dyspozycji konie, kucyki i dorożki.

- Nasza górna stacja leży na trasie szlaków pieszych. Kto wyjedzie na górę ma do dyspozycji całe pasmo na piesze i rowerowe wyprawy. Stąd szlaki prowadzą aż do Witowa, wędrujemy lasami i szczytami pasma Gubałówki, mając przed oczyma szeroką panoramę Tatr - zachwala Jan Strączek, prezes zarządu spółki "Harenda-Wyciągi".

Pytany o opisywane przez nas zimą plany rozbudowy stacji narciarskiej na północne stoki Rafaczówki nie kryje nadziei. - Przez cały czas rozmawiamy z właścicielami terenów z Suchego. Tylko od ich dobrej woli zależy, czy Harenda rozbuduje swą infrastrukturę na północnej części stoku. Wtedy powstać by mogły długie, łagodne trasy narciarskie, o bardzo familijnym charakterze. Przewidujemy, że jeśli mieszkańcy przekonają się do inwestycji, to w przyszłym sezonie narciarskim można by było zacząć prace nad uruchomieniem nowych tras o długości 1,2 i 1,4 tys. metrów - dodaje prezes Jan Strączek. (RAV)

Źródło: Dziennik Polski - www.dziennik.krakow.pl - 2007/07/02