Zakopane — portal z-ne.pl

Gdzie pan był panie radny?

03.07.2007

Ataki te sprowokowały do wystąpienia w obronie członków zrzeszenia jego prezesa, Jakuba Karpińskiego. - Wydaje się, że radny Figiel występował tu nie po to, by dostać odpowiedź na swoje pytania, ale by wywołać wrażenie, że tryb przyznawania zezwoleń na przewozy dla ZTP nie do końca jest zgodny z ustawą o transporcie drogowym - mówił Jakub Karpiński. - Chciałbym zauważyć, że wypowiedzi pana radnego jednak trzeba traktować jako subiektywne. Szkoda, że zapomniał pan poinformować radę, że jest pan zatrudniony w jednej z firm przewozowych!

Jakub Karpiński przypomniał, że inni przewoźnicy też zawieszają kursy gdy te poza sezonem stają się nieopłacalne. To jest norma - stwierdził prezes. - A oskarżanie zrzeszenia o nierzetelność, gdy są trzy wyroki skazujące byłych włodarzy, m.in. za monopolistyczne działania, jest oburzające. Niestety, i na tej sali są ludzie, którzy ciągle mają przeświadczenie, że ci ludzie działali słusznie.

Jakub Karpiński przypomniał krzywdzącą, jego zdaniem, politykę byłych władz w kwestii przyznawania zezwoleń. - Gdzie pan był, panie radny, gdy na busiarzy wysyłano policję, szczuto ich psami, stawiano kontenery? - pytał prezes. - Gdzie pan był, gdy burmistrz wydawał zezwolenia zaprzyjaźnionym firmom?

Nie doczekał się jednak odpowiedzi.

(hak)

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/07/03