Zakopane — portal z-ne.pl

Rasistowskie obelgi wróciły

13.07.2007

To nie jest pierwszy tego typu przypadek w zakopiańskim ogólniaku. Już na początku lipca podobne napisy pojawiły się na murach szkoły. Zresztą wulgarne graffiti to problem całego miasta, a nie odosobniony przypadek.

Obrzydliwe, rasistowskie napisy pojawiły się budynkach szkoły przy ul. Słonecznej. Tym razem autorzy tzw. graffiti nie skupiali się na przekazie artystycznym - wulgarne i antysemickie hasło przez jakiś czas zdobiło szkolne mury.

- Widziałem to jedno wielkie chamstwo - mówi pan Leon, mieszkający na pobliskim osiedlu. - To aż wstyd, że ktoś może takie świństwa wypisywać w publicznych miejscach. Nie dość, że hańbi nas Polaków, to na dodatek niszczy elewację. U nas niedawno ocieplano i remontowano blok. Nową, świeżą farbą cieszyliśmy się zaledwie kilka dni. Już ktoś pomazał farbą całą ścianę...

Napisy na zakopiańskim ogólniaku szybko zamalowano. To nie jest pierwsza tego typu sytuacja.

- Na początku lipca dostaliśmy pierwsze zgłoszenie - mówi Monika Kraśnicka-Broś, rzecznik zakopiańskiej policji. - Wtedy jednak chodziło po prostu o zniszczenie elewacji i wulgarne napisy. W takich sytuacjach sprawa jest ścigana z wniosku prywatnego. Jednak nikt takiego do nas nie złożył. Teraz jeśli rzeczywiście pojawiły się antysemickie napisy, to tego typu przestępstwa są ścigane z urzędu. Od jakiegoś czasu zwracaliśmy uwagę na to, co dzieje się w nocy wokół szkoły. Jednak mimo wysyłania tam patroli i dyskretnego dozoru, nikogo nie udało się zatrzymać.

Już za samo niszczenie elewacji budynku sprawcom grozi kara pozbawienia wolności do pięciu lat. Za malowanie napisów nawołujących do nienawiści na tle różnic narodowościowych, mogą dostać dodatkowych kilka lat.

Przemysław Bolechowski

 

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/07/13