To było podpalenie?
17.07.2007
W niedzielę, gdy już zamknęliśmy poniedziałkowe wydanie "Gazety Krakowskiej", wybuchł pożar garaży przy budynku starostwa tatrzańskiego i Teatru Witkacego na Chramcówkach. Straż pożarna podejrzewa, że przyczyną pożaru mogło być zaprószenie ognia przez nieznanego sprawcę. Zakopiańska policja bada przyczyny pożaru.
Ściana dymu
Pożar murowanych garaży z drewnianymi elementami konstrukcji dachu wybuchł w niedzielne popołudnie. Ściana ciemnego dymu widoczna była nawet z zakopiańskich Krupówek. Jak zaznaczają strażacy, całe szczęście, że doszło do tego w środku dnia, a nie w nocy.
- O pożarze zaalarmowano nas o godz. 15.30. Dzięki temu, że był to dzień, szybko udało nam się zlokalizować ogień - zaznacza Stanisław Galica, rzecznik prasowy Komendy Państwowej Straży Pożarnej w Zakopanem.
Walka z ogniem nie była jednak łatwa. Akcję strażaków utrudniał gęsty dym a także lejący się z nieba upał.
- W tych pomieszczeniach składowane były najróżniejsze rzeczy: od opon samochodowych nawet po słomę. Stąd taka ściana dymu - tłumaczy Stanisław Galica. W gaszeniu pożaru udział brało dziesięć wozów strażackich, w tym także ochotnicze jednostki z Kościeliska, Olczy, Poronina oraz Suchego. Łącznie przy pożarze pracowało 39 strażaków.
Prawdopodobnie zaprószenie
Ze wstępnych ustaleń straży pożarnej wynika, że przyczyną pożaru było zaprószenie ognia. Dlatego sprawę bada zakopiańska policja.
- Sprawdzamy teraz co spowodowało pożar - potwierdza Jakub Rogoziński, rzecznik zakopiańskiej policji.
Jak można wywnioskować z informacji policji i straży pożarnej, niewykluczone jest więc umyślne podpalenie.
Łukasz Bobek
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/07/17
