Zakopane — portal z-ne.pl

Zakopane wciąż śpi

07.08.2007

Wykorzystanie energii słonecznej do ogrzewania wody użytkowej znane jest nie od dzisiaj. Jest to najbardziej przyjazna środowisku forma ogrzewania, a na dodatek całkowicie za darmo. Niektóre podhalańskie gminy już rozpoczęły walkę o unijne pieniądze na dofinansowanie zakupu solarów. Dzięki temu mieszkańcy zamiast płacić 12 tys., wzbogacą się w solary za zaledwie 1200-1500 zł. Niestety Zakopane w tej kwestii wciąż nie robi nic.

Ogromne zainteresowanie

Systemy baterii słonecznych są już na polskim rynku od kilku lat. Zainteresowanie nimi z roku na rok wzrasta również pod Giewontem. Wystarczy przejść się po zakopiańskich ulicach, aby zaobserwować domy z bateriami na dachach.

- Zainteresowanie jest ogromne. Cały czas podpisujemy nowe umowy na montaż tych systemów - mówi Daniel Sobczyk z zakopiańskiej firmy sprzedającej i montującej baterie słoneczne.

Zdarzają się nawet ulice, gdzie co drugi dach przyozdobiony jest solarnymi taflami.

- U mnie na os. Czajki tak jest. Gdy trzy lata temu kupiłem baterie, nie miał tego nikt. Teraz na tej małej uliczce jest ponad 20 domów ogrzewanych solarami. Coraz więcej ludzi inwestuje w tą formę ogrzewania - zaznacza Władysław Gąsienica-Wawrytko.

Duża oszczędność

Wykorzystanie energii słonecznej jest darmowe. Dlatego korzyści płynące ze stosowania baterii słonecznych są widoczne także w kieszeniach ich właścicieli.

- Odkąd mam baterie słoneczne, w zimie zużywam mniej węgla do ogrzanie wody. W lecie zaś w ogóle nie palę - wyjaśnia Władysław Gąsienica-Wawrytko.

Co jednak ważniejsze, dzięki temu i zakopiańskie powietrze jest czystsze. O ile pogoda dopisuje, przez cztery miesiące w roku można w ogóle nie wykorzystywać węgla, czy oleju opałowego do podgrzewania wody, a jedynie promienie słoneczne.

Nie wszystkich jednak stać na taki komfort. Koszt bowiem najtańszego zestawu baterii do domu jednorodzinnego wynosi 8-10 tys. zł. Za nieco lepszy system baterii tzw. próżniowych trzeba zapłacić już nawet 16-18 tys. zł.

Da się taniej, ale nic nie robią

Jak się okazuje możliwe jest, aby mieszkańcy mogli mniej zapłacić za taki system. Lwią część kosztów dofinansować może Unii Europejska. Walkę o te pieniądze rozpoczęły już gminy Krościenko i Szczawnica na Podhalu. Złożyły ostatnio wnioski do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska o dofinansowanie dla każdego mieszkańca rzędu 75-90 proc.

Dzięki temu zamiast 12 tys. zł wystarczy jedynie 1200-1500 zł. Niestety, w Zakopanem, najchętniej odwiedzanym przez turystów mieście, gdzie ekologia zawsze jest na ustach wszystkich rządzących, nic się w tej kwestii się nie dzieje.

- Baterie słoneczne to dla nas jak najbardziej aktualny temat. Zdajemy sobie sprawę z tego, że jest to oszczędne i ekologiczne źródło energii. Dlatego zamierzamy to wykorzystać - zaznacza wiceburmistrz Zakopanego, Wojciech Solik.

Władze Zakopanego, pomimo że będzie to bezpośrednia konkurencja dla Geotermii Podhalańskiej, chcą wspierać ten system.

- Jest to konkurencja. Więcej jednak jest plusów baterii słonecznych, aniżeli minusów - podkreśla Wojciech Solik.

Pod koniec tygodnia wiceburmistrz Zakopanego ma odbyć w tej sprawie spotkanie. Być może wówczas, w końcu powstanie jakiś plan wykorzystania tej jakże cennej energii.

- To już dawno powinno być u nas zrobione. W Chorwacji, Słowenii czy we Włoszech takie rozwiązania stosowane są powszechnie od lat - podsumowuje Władysław Gąsienica-Wawrytko.

Łukasz Bobek

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/08/07