Zakopane — portal z-ne.pl

Zwierzęce piekło

14.08.2007

To, co w Zakopanem na Krupówkach i pod Gubałówką wyrabiają ludzie ze zwierzętami, cofa nas do okresu, gdy jeszcze siedzieliśmy w jaskiniach... Właściciele zwierzaków są gotowi znęcać się nad nimi w najbardziej wyszukany sposób, byle tylko jak najlepiej zarobić, byle się turystom taka atrakcja spodobała i rzucili grosz. Tchórzofretki prowadzane jak psy na smyczy po Krupówkach, krokodyl z zawiązaną mordką, pyton na plecach turystów, owca prowadzana przez pseudo-Janosika po deptaku... w ciemnych okularach, renifery fotografujące się z turystami przy oczku wodnym, małe szczeniaki sprzedawane z kartonów, kucyki wożące przez całe dnie, od rana do nocy dzieci na grzbiecie... Ostatnio nawet mieszkaniec Częstochowy, który podawał się za fakira, wystąpił do zakopiańskiego urzędu miasta z prośbą o pozwolenie na występ na ulicy z... tygrysim pytonem.

Aż dziw, że jeszcze nikt nie wpadł na pomysł, by wystąpić ze słoniem, nosorożcem czy lwem.

- To tylko kwestia czasu - ironizują zakopiańczycy.

Krupówki nie wiadomo kiedy stały się wielkim cyrkiem. Prezeska Tatrzańskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Zakopanem, Beata Czerska, za taki stan rzeczy wini odpowiedzialne za porządek w mieście służby, które nie reagują na ten przestępczy proceder, od lat stosowany w Zakopanem.

- Gdy wnieśliśmy do prokuratury pierwsze zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez osoby wystawiające zwierzęta na Krupówkach i innych ulicach Zakopanego oraz sprzedających szczeniaki pod Gubałówką, usłyszeliśmy, że to nie jest przestępstwo. Postępowanie zostało umorzone - mówi prezes Czerska.

Jednak tym razem zakopiańskie TOnZ nie odpuszcza.

- Obecnie prowadzimy cztery postępowania w sprawie zwierząt - mówi st. asp. Monika Kraśnicka-Broś, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem. - Sekcja kryminalna na wniosek krakowskiego TOnZ prowadzi postępowanie przeciwko 19-latkowi z Murzasichla w sprawie znęcania się nad owcami - dodaje.

Z kolei sekcja prewencji, jak wyjaśnia rzeczniczka, prowadzi na wniosek zakopiańskiego TOnZ trzy postępowania w sprawie wystawiania zwierząt na Krupówkach, innych ulicach Zakopanego oraz pod Gubałówką.

- Zbieramy także podpisy pod petycją skierowaną do władz miasta, by wreszcie zareagowały na ten straszny, nagminny już proceder, który nijak się ma do XXI wieku i prawa unijnego - podkreśla Czerska.

W petycji, pod którą podpisują się miłośnicy zwierząt z całej Polski, działacze zakopiańskiego TOnZ domagają się całkowitej likwidacji bezprawnego wystawiania zwierząt w Zakopanem, co naraża je na codzienne wielogodzinne piekło.

Władzom Zakopanego doskonale znany jest proceder wykorzystywania zwierząt na ulicach miasta. Właściciele zwierzaków od kilku miesięcy nękani są przez straż miejską, która skierowała już kilkadziesiąt wniosków o ukaranie do sądu grodzkiego.

Jak twierdzi Wiesław Lenard, komendant zakopiańskiej straży miejskiej, mimo wysokich grzywien nie odstrasza to właścicieli zwierząt od ich wykorzystywania.

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/08/14