Zakopane — portal z-ne.pl

Istny Armagedon

17.08.2007

Dla kierowców w Zakopanem nadchodzą ciężkie czasy. Już teraz trudno sobie wyobrazić, że może być jeszcze gorzej. Główne ulice miasta przez sporą część dnia są zakorkowane przez samochody turystów. A będzie jeszcze gorzej - od września bowiem zamknięta zostanie ul. Kościeliska. Wszystko przez budowę przejścia podziemnego. Nie wiadomo na jak długo wykonawca zamknie ruch na tej ważnej dla miasta ulicy.

Turyści zablokowali Zakopane

Ostatnich kilka dni w mieście pod Giewontem pokazało, że to czego wszyscy się obawiają, staje się faktem. Gdy tylko zawitała pod Tatry deszczowa pogoda główne ulice miasta na kilka godzin zostały zablokowane. Stanęły ulice Kościuszki, Jagiellońska, Sienkiewicza i Nowotarska. Zakopiańczycy zostawiali auta na poboczach i na piechotę podążali do pracy lub na Krupówki. Samochody poruszały się w tempie kilkunastu metrów na kwadrans.

- Zaczęło się od 11 i korek był do popołudnia - opowiada nam jeden z parkingowych z ul. Sienkiewicza. - Ludzie wyklinają na czym świat stoi, szczególnie, że to ulica jednokierunkowa i nie ma jak zawrócić.

Informacje te zresztą potwierdzała policja, która tłumaczyła, że deszcz spowodował, iż turyści zamiast w góry postanowili dojechać jak najbliżej Krupówek. Miasto tego nie wytrzymało.

Zamkną Kościeliską

Tymczasem czekają kierowców jeszcze większe problemy z poruszaniem się po stolicy Tatr. Startuje wreszcie budowa przejścia podziemnego. Tym samym trzeba będzie zamknąć dla ruchu ulicę Kościeliską. Już kilka dni temu na ulicach miasta pojawiły się tablice informujące o objazdach. Przeraziło to szczególnie zakopiańczyków.

- To będzie koniec świata - załamuje ręce pani Beata z Krzeptówek. - Nie wyobrażam sobie życia w takim Zakopanem. Wyjazd do sklepu czy do urzędu zajmie nam cały dzień. To jakiś horror!

Na szczęście jednak ulica zostanie zamknięta dopiero po sezonie.

- Stanie się to 3 września - informuje Wojciech Solik, wiceburmistrz Zakopanego. - Będzie więc już i po Letnim Grand Prix, i po festiwalu. Wykonawca zobowiązał się, że do minimum ograniczy czas, gdy ul. Kościeliska będzie zamknięta.

Wiele znaków zapytania

Pozostaje przynajmniej kilka znaków zapytania. Nie wiadomo bowiem do kiedy tak naprawdę ul. Kościeliska będzie dla ruchu zamknięta.

- To zależy od postępu prac i wykonawcy - zaznacza Wojciech Solik. - Trudno mi tutaj jednak podać jakikolwiek konkretny termin. Drogowcy zapewniają nas, że będą się śpieszyć.

Oby tylko drogowcy zdążyli. Są i tacy, którzy boją się o zakopiańską estakadę. Jeśli bowiem na nią zostanie przerzucony ruch samochodów to wiadukt w nienajlepszym stanie może tego nie wytrzymać. Wtedy i tą trasę trzeba będzie zamknąć. A to już będzie istny Armagedon. •

Przemysław Bolechowski

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/08/17