Zakopane — portal z-ne.pl

Konie na start!

18.08.2007

- Nie, tremy nie mam - śmieje się Józef Galica Teremulka z Poronina, powożący landem. - Przywykłem już, bo to nie pierwsze moje wyścigi. Jeżdżę wszędzie, gdzie są takie mistrzostwa organizowane. W Zakopanem debiutowałem w roku ubiegłym. Całkiem nieźle mi nawet poszło. Zająłem trzecie miejsce, tyle że w maratonkach. W tym roku takiej konkurencji nie ma.

Pan Józef, jeden z najmłodszych uczestników zakopiańskich Mistrzostw w Powożeniu, jest już kolejnym pokoleniem, które ściga się na wyścigach konnych i które para się hodowlą koni.

- Już nasz prapradziadek się końmi zajmował i tak to zamiłowanie przechodziło z ojca na syna - podkreśla pan Józef Galica. - Teraz mamy 10 koni. Wykorzystujemy je rekreacyjnie. Jeździmy nimi np. na wesela góralskie.

Takich rodzin jak pana Józefa na całym Podhalu jest dużo. Bo od zawsze było wiadomo, że górale konie kochają jak swoje baby. Niektórzy żartują, że nawet bardziej.

Wczoraj o puchar Mistrzostw rywalizowali najlepsi fiakrzy z Podhala.

- Proszę popatrzeć na tę piękną klaczkę zaprzęgniętą do landa, szlachetnej krwi, karogniadą, czyli prawie czarnej maści! Jej hodowcą jest laureat wielu wyścigów konnych, świetny powożący, Jan Stanuch z Zakopanego - objaśniał niewtajemniczonym Jan Karpiel Bułecka, konferansjer.

(hak)

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/08/18