Zakopane — portal z-ne.pl

Artystyczne szaleństwo

23.08.2007

Gorączka festiwalowa ogarnęła już na dobre całe Zakopane. Imprezę czuje się nie tylko na Równi Krupowej, gdzie stoi namiot, ale w całym mieście.

Koncerty konkursowe Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich zaczynają się co prawda dopiero popołudniami, ale już od samego rana wioska festiwalowa tętni życiem. W namiocie odbywają się próby oglądane często ukradkiem przez turystów, a wokół namiotu działa wiele stoisk twórców ludowych. Wśród nich są i ręcznie odlewane dzwonki.

– Jestem jednym z dwóch w Polsce ludwisarzy – opowiada pan Władysław. – Niestety, moje rzemiosło powoli zamiera. A co zrobić, żeby odlany dzwon pięknie „grał”? To tajemnica przekazywana u nas z pokolenia na pokolenie. Młodzi już nie garną się do tego zawodu. Praca ciężka i szkodliwa dla człowieka. Ale efekty: piękne, czyste brzmienie dzwonu czy dzwonka daje ogromną satysfakcję. Wiele osób np. kupuje ręcznie odlewane dzwonki, aby nimi zastępować te elektryczne u drzwi. Niestety w Polsce bardzo często się je kradnie.

Nie tylko Kiermasz Sztuki Ludowej oferuje turystom nie lada atrakcje. Pod namiotem atmosfera niczym w hutniczym piecu.

– Konkurencja jest bardzo ostra – zdradza nam dr Małgorzata Wnuk. – Ze swojego wieloletniego doświadczenia mogę powiedzieć, że wybór nie będzie łatwy.

A trzeba pamiętać, że w świecie zdobycie w Zakopanem na festiwalu Złotej, Srebrnej czy Brązowej Ciupagi to nie lada wyróżnienie dla wszystkich zespołów. Jeden z laureatów bułgarskich festiwalu o sobie i przyznanej nagrodzie nakręcił nawet film. •

Przemysław Bolechowski

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/08/23