Pełzające czystki?
01.09.2007
W listopadzie minie rok od kiedy władzę w Zakopanem przejął Janusz Majcher, wcześniej radny opozycyjny wobec burmistrza Piotra Bąka. Krytyka starej władzy zarówno przed jak w czasie wyborów była bardzo mocna. Dostało się także urzędnikom, zwłaszcza tym funkcyjnym pracującym w urzędzie miasta. Jednak na pierwszej konferencji prasowej zwycięzca ubiegłorocznych wyborów samorządowych - Janusz Majcher - zapewniał, że nie będzie żadnych czystek personalnych pośród urzędników. Tymczasem przez rok nie pracuje już co najmniej 10 urzędników, którzy piastowali swoje stanowiska za czasów Piotra Bąka albo i wcześniej.
Zlikwidowane stanowisko
Ostatnią osobą, która straciła posadę jest Władysława Skupień, była już naczelnik wydziału oświaty zakopiańskiego urzędu miasta. Wypowiedzenie do jej rąk trafiło ponad koniec lipca. W jej obronie na wczorajszej sesji powiatowej stanęła radna powiatowa Maria Mateja Torbiarz. Jej zdaniem, posunięcie włodarzy Zakopanego było niezgodne z prawem, gdyż Władysława Skupień jest członkiem rady powiatu tatrzańskiego.
- Pani Władysława jest radną powiatową. Jej odwołania bez uprzedniej konsultacji z radą powiatową jest niezgodne z ustawą o samorządzie terytorialnym - twierdziła radna Maria Mateja Torbiarz.
Wiceburmistrz Jan Gąsienica Walczak tłumaczy, że to nie jest niezgodne z prawem.
- Pan Władysława otrzymała wypowiedzenie, ponieważ jej stanowisko 1 sierpnia przestało istnieć. Wydział oświaty został zlikwidowany. Powstał wydział edukacji, turystyki i sportu, którym zarządza Zofia Kiełpińska - wyjaśnia wiceburmistrz. - Nie musieliśmy czekać na zgodę rady powiatu. Tego samego dnia, gdy pani Skupień otrzymała wypowiedzenie, wysłaliśmy informację o tym do rady powiatu.
Nieoficjalnie wiadomo, że to nie koniec sprawy. Zwolniona z pracy naczelnik oddała sprawę do sądu pracy.
Polecieli też inni
Przypadek naczelnik nieistniejącego już wydziału oświaty to ostatni przypadek zwolnienia z pracy urzędników, którzy pracowali za starej ekipy rządzącej. Głośno było o byłym już dyrektorze biura promocji. Kazimierz Konarski rozstał się ze swoją pracą w świetle poważnych zarzutów o zaniedbania przy organizacji Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich. Również w tym przypadku sprawa trafiła do sądu pracy.
O poważnych nieprawidłowościach mówiło się także przy zwolnieniu z pracy naczelnika wydziału architektury Jerzego Chlebińskiego, który stracił pracę po kontroli NIK.
Za Janusza Majchra zmienił się także sekretarz miasta. Zwolniony został Grzegorz Cisło, który pełnił także funkcję rzecznika prasowego urzędu miasta. Na jego miejsce powołani zostali Franciszek Bachleda-Księdzularz (jako sekretarz) i Ewa Matuszewska (jako rzecznik prasowy).
Do listy wymienionych szefów jednostek podległych burmistrzowi zaliczyć także należy Henryka Ziemianka, byłego już komendanta straży miejskiej.
W tym przypadku Ziemiankowi udało się zachować pracę - został zastępcą komendanta Wiesława Lenarda.
W ciągu niemal roku rządzenia wymienieni zostali także prezesi spółek miejskich. Ze stanowiskiem pożegnał się Dariusz Latawiec z Sewiku. Jego miejsce zajął Jakub Dzioboń.
Zmiany zaszły też na fotelu prezesa Tatrzańskiej Komunalnej Grupy Kapitałowej Tesko. Miejsce Marka Kabacińskiego zajął Czesław Ślimak.
W czasie rządów Janusza Majchra odeszły z pracy także Maria Mateja-Torbiarz oraz Krystyna Boroń. Te panie nie otrzymały jednak wypowiedzenia a przeszły na emeryturę.
Czy więc nowi włodarze robią powolne, acz systematyczne czystki w urzędzie miasta Zakopane?
- Można to nazywać w różny sposób. Nowa ekipa przychodzi i chce pracować z odpowiednimi dla siebie ludźmi - mówi burmistrz Zakopanego Janusz Majcher. - Z niektórymi z różnych względów musieliśmy się rozstać. Jest jednak wielu urzędników, którzy pracowali już za czasów starej ekipy, z którymi w naszej ocenie można dalej pracować. Przykładem jest Zofia Kiełpińska, która przecież była kandydatem Piotra Bąka na wiceburmistrza.
Jak zaznacza Janusz Majcher urząd miasta przechodzi reorganizację.
- Niektóre osoby awansują. Z innymi musimy się rozstać - podsumowuje.
Łukasz Bobek
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/09/01
