Wśród fiordów i gór
01.09.2007
- Jak dla większości rowerzystów, Skandynawia stała się celem naszej podróży w sposób bardzo naturalny. Bezkresne obszary dziewiczej przyrody, praktycznie brak jakichkolwiek niebezpieczeństw zarówno zdrowotnych, jak i tych ze strony bliźnich - mówi Sitarz.
Co mogło odstraszać, to perspektywa wysokich cen, jeszcze wyższych podjazdów i niegościnnego klimatu. Jednak 29 czerwca wyruszyli i następnego dnia prom relacji Świnoujście - Ystad przybił do szwedzkiej ziemi. Podczas 36-dniowej podróży na rowerach przejechali 3045 kilometrów. Trasa w wielkim uproszczeniu wyglądała następująco: Z Ystad (samo południe Szwecji) trasa wiodła na północ, Oslo ominęli od wschodu i kierowali się w stronę norweskiego wybrzeża. Po pokonaniu wymagających odcinków górskich dwójka śmiałków dojechała do norweskich fiordów w Aurland. Następnie trasa wiodła w rejonie najdłuższego fiordu na świecie - Sognefiordu - wcinającego się ponad 200 km w głąb lądu. Wzdłuż Nordfiordu dwójka kolarzy udała się na wschód przez Stryn (znany ośrodek narciarski w okolicy lodowca) i przez Lillehammer oraz Sztokholm dotarliśmy do Nynashamn, skąd promem dopłynęliśmy do Gdańska.
- Pogoda zmienia się tu jak w kalejdoskopie, można doświadczyć wszystkich kaprysów klimatu. Dlatego jadąc do Skandynawii należy być przygotowanym zarówno na kilkudniową jazdę w deszczu, jak również koniecznie należy zabrać kremy z wysokim filtrem na wypadek piekącego słońca - mówi Sitarz.
Kilkaset kilometrów na północ od Ystad rozciągają się naprawdę sielskie krajobrazy: piękne lasy, łąki i jeziora. Zachodnie wybrzeże to szkiery, skaliste zatoki, piękne wyspy. Szwecja to także kraina wspaniałych koni, które dostrzec można praktycznie wszędzie. Na drogach innych niż główne ruch jest znikomy. Nawierzchnia jest najczęściej świetnie utrzymana. Jednak najwięcej wrażeń dostarczają drogi bezasfaltowe. Szwecja to kraj niebywale czysty, wszędzie idealny ład i porządek. Szwedzi kochają stare samochody, szczególnie szerokie krążowniki szos. W supermarketach można zaopatrzyć się w większość artykułów. W Norwegii wszystko jest znacznie droższe, z wyjątkiem pieczywa. Zarówno w Szwecji, jak i w Norwegii praktycznie nie widać ludzi na ulicach ani w pobliżu domów. Nawet w większych miejscowościach niejednokrotnie nie można spotkać nikogo.
- Norwegia to kraj niesamowitych cudów przyrody i kontrastów. Fiordy, potężne rzeki, wodospady, lasy, jeziora - nie sposób wszystkiego wymienić - mówi Sitarz. - Jednego dnia można opalać się na wybrzeżu i odwiedzić niegościnną krainę śniegu i lodu wznoszącą się 1400 m nad fiordem. Drogi prowadzące od morza przez góry to najczęściej bardzo strome i mocno powywijane serpentyny. Szczególnie godne polecenia to słynna "Snow Road" łącząca Aurland i Laerdal (fragment drogi Aurlandswegen prowadzącej z Hol - absolutnie wspaniałej w całości) oraz Old Strynfjellet Road. W Norwegii co rusz napotykamy tunele, które czasami trzeba objeżdżać morderczymi podjazdami (np. 1300 m różnicy poziomów, aby wdrapać się na przełęcz). W Skandynawii obowiązuje abstrakcyjna dla większości kierowców w naszym kraju kultura jazdy.
(ZC)
Źródło: Dziennik Polski - www.dziennik.krakow.pl - 2007/09/01

