Zakopane — portal z-ne.pl

Na Podhalu nie ma zapotrzebowania

03.09.2007

Kwestia wprowadzania zajęć z etyki została przywołana z chwilą pojawienia się zarządzenia byłego ministra edukacji Romana Giertycha o wliczaniu noty z religii do średniej ocen. Wobec tego uczniowie, którzy na zajęcia z religii nie uczęszczają, powinni mieć możliwość wliczenia do średniej innego przedmiotu. Powszechnie uważa się, że stopnie z religii są zwykle dobre i bardzo dobre, więc biorącym udział w tych zajęciach będzie łatwo podnosić wynik średniej.

W powiecie tatrzańskim dyrektorzy szkół nie obawiają się jednak, że nagle będą musieli stanąć przed problemem zorganizowania lekcji z etyki. Liczba dzieci i młodzieży nie uczęszczających na religię jest bowiem niewielka. W większości szkół wiejskich takich osób praktycznie nie ma. Potwierdzają to dyrektorzy zespołów szkół w Poroninie i Zębie. Tam w lekcjach religii bierze udział sto procent uczniów.

Podobnie sytuacja wygląda w Zakopanem. - W ubiegłym roku jedno dziecko nie chodziło na religię, w tym roku będzie pewnie podobnie - informuje Janusz Świerk, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1 w Zakopanem. - Musi uzbierać się określona liczba dzieci, żebyśmy musieli organizować lekcje etyki.

- U nas chodzi o dwie - trzy osoby, więc nie ma zasadności organizowania zajęć z etyki - twierdzi Jolanta Glista, dyrektor SP nr 5 w Zakopanem. - Do tej pory dzieci były zwalniane z lekcji, jeśli religia wypadała jako ostatnia, lub proponowaliśmy zajęcia w świetlicy i bibliotece.

Podobna sytuacja jest także w zakopiańskiej Szkole Podstawowej nr 2. - W ubiegłym roku nie chodziło na religię kilkoro dzieci. Nie ujmowaliśmy więc tych lekcji w planie organizacyjnym szkoły. Jeżeli zaistnieje jednak taka potrzeba, będziemy się zastanawiać, jak zapewnić zajęcia z etyki - informuje Irena Gach, zastępca dyrektora. (ECZ)

Źródło: Dziennik Polski - www.dziennik.krakow.pl - 2007/09/03