Zakopane — portal z-ne.pl

Nie da się już jaśniej

05.09.2007

Cała sprawa zaczęła się na początku lipca, gdy Andrzej Mrowca-Ciułacz wysłał do burmistrza Zakopanego skargę na funkcjonowanie wydziały architektury. Skarżył się m.in. na to, że pisma dotyczące inwestycji budowlanej na sąsiadującej z nim działce nie doszły do niego, gdyż urząd wysłał je na stary adres. Co ciekawe, nowy adres jest urzędowi doskonale znany, gdyż sami urzędnicy zmienili nazwę ulicy i numery domów na Pardałówce. Dodatkowo Andrzej Mrowca-Ciułacz skarży się, że te pisma akurat do niego nie dotarły, podczas gdy wszelkie inne nakazy płatnicze docierają na dobry adres.

Na lipcowym posiedzeniu komisji rewizyjnej rady miasta Zakopanego jej członkowie zdecydowali, że poproszą o udzielenie wszelkich niezbędnych informacji dotyczących korespondencji wydziału architektury z mieszkańcem Pardałówki.

Na wczorajszym posiedzeniu radni doczekali się odpowiedzi - wydział architektury prosi o uszczegółowienie prośby radnych.

- Nie rozumieją naszej prośby. Już jaśniej się nie da - zaznaczyła radna Renata Szych. - Złożymy ponownie do nich wniosek, że tego nie da się już jaśniej sprecyzować na piśmie.

Tym sposobem kolejne pismo trafi do wydziału architektury, do którego ten będzie musiał się ustosunkować. A wystarczyło jedynie zejść z drugiego piętra na parter i ustnie wyjaśnić wszystko.

(łb)

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/09/05