Świat oczami Pavla Barabasa
06.09.2007
Pavol Barabas uczestniczył z kamerą w odkrywczych ekspedycjach na wszystkich siedmiu kontynentach. Penetrował potężną jaskinię w masywie Chimanta w Wenezueli, brał udział w pierwszym przejściu Gór Ellswortha na Antarktydzie, filmował dzikie plemiona w lasach tropikalnych Nowej Gwinei i nad afrykańską rzeką Omo oraz Indian żyjących w wenezuelskiej dżungli.
Jego filmy niosą wielki szacunek dla przyrody, siłę duchową i moralną świadomość. Otrzymał za nie ponad 180 nagród na całym świecie, m.in. na Trento Film Festival, Banff Mountain Film Festival i Vancouver International Film Festival. Zdobywał także nagrody na dwóch pierwszych edycjach "Spotkań z Filmem Górskim" - za filmy "Amazonia Vertical" (Nagroda Dyrektora TPN) i "Przemiany Tatr" (Grand Prix i Nagroda Dyrektora TPN).
W tym roku Pavol Barabas jest przewodniczącym jury konkursu filmowego III SzFG. Podczas sobotniego spotkania otrzyma statuetki z dwóch poprzednich lat, których nie mógł wówczas odebrać osobiście, ponieważ podróże z kamerą nie pozwoliły mu pojawić się na wcześniejszych edycjach imprezy. Specjalnie dla uczestników Spotkań przygotował półgodzinną prezentację multimedialną "Świat oczami Pavla Barabasa", podczas której zabierze widzów w podróż przez siedem kontynentów. Zobaczymy m.in. rafting na Syberii, eksplorację pięknych i potężnych jaskiń Wenezueli, spotkanie z mieszkańcami Nowej Gwinei, wędrówkę Górami Ellswortha na Antarktydzie.
Na sobotni wieczór zaplanowano także przedpremierowy pokaz filmu "Nieznana Antarktyda". Jest to relacja z wyprawy kierowanej przez słowackiego polarnika Petera Valusiaka, której członkowie weszli na Mount Vinson (5140 m n.p.m.) - najwyższy szczyt Antarktydy. Jak zapowiada Pavol Barabas, utrwalona na taśmie Antarktyda zadziwi wszystkich: "To sterylna czystość ciszy, powietrza i śniegu, ale także ducha. Najwyższe góry tego lodowego kontynentu są tak odległym miejscem na naszej Ziemi, że człowiek po kilku tygodniach ciągnięcia sań zapomina o całym świecie i jego problemach, z pokorą zespala się z krainą, która pozwala mu przeżyć. Myśli kłębiące się zwykle w głowie, tutaj znikają, ustępując miejsca drogocennej czystości umysłu. To jedno z najpiękniejszych uczuć, jakiego człowiek może zaznać".
Źródło: Dziennik Polski - www.dziennik.krakow.pl - 2007/09/06

