Zakopane — portal z-ne.pl

Marzą o sali konferencyjnej

11.09.2007

17,7 tysięcy euro kosztuje w Krakowie wynajęcie na jeden dzień sali konferencyjnej. Zakopane też mogłoby w ten sposób zarabiać, bo firm chętnych do zorganizowania pod Tatrami konferencji nie brakuje. Ostatnio, jak twierdzi radny Jerzy Zacharko, organizatorzy Forum Gospodarczego w Krynicy zwracali się do Zakopanego, czy można by tu je przenieść, bo woleliby miasto pod Giewontem.

Trudno jednak tak prestiżową imprezę zorganizować w... namiocie na Równi Krupowej. A tylko tym dysponuje nasze miasto. O dużej sali konferencyjnej, zdolnej pomieścić ponad tysiąc osób, kolejne władze Zakopanego tylko marzą i dyskutują, jakby to się taka sala przydała. Wpisują inwestycję do strategii miasta na kolejne perspektywy finansowe... I nawet, jak mówią zakopiańscy radni, nie jest to kwestia pieniędzy, ale terenu, na którym mogłaby stanąć hala wielofunkcyjna.

- Była koncepcja wybudowania hali na dolnej Równi Krupowej, tam, gdzie teraz stoi namiot festiwalowy. Były nawet pieniądze przeznaczone na ten cel z budżetu państwa, ok. 70 mln zł. Jednak na skutek protestów mieszkańców inwestycja nie doszła do skutku - przypomniał radny Zacharko. - A szkoda, bo koncepcja i lokalizacja były bardzo dobre i optymalne.

Zdaniem radnego Rówień Krupowa jest już wypromowana: wpisała się w świadomość mieszkańców i turystów jako miejsce, gdzie odbywają się wszelkie duże imprezy.

Radni z komisji kultury uznali, że skoro jest dobra koncepcja, można by do niej wrócić. Tyle że nie budować, jak to kiedyś planowano, wielkiego 6-kondygnacyjnego olbrzyma na 3 tysiące miejsc, ale salę na półtora tysiąca, którą można by maksymalnie wpuścić w ziemię. - Na powierzchnię wystaje tylko przeszklona, wysoka na 2 metry ściana, przykryta trawiastym dachem, który mógłby służyć za amfiteatr. Taka koncepcja jest już opracowana - doradzał radny Zacharko.

Architekt Krzysztof Kiełb zaproponował, że mógłby zwrócić się do władz Politechniki Krakowskiej, by jej studenci opracowali koncepcję sali konferencyjnej.

Oby tylko po raz kolejny idea budowy hali nie poszła na półkę do poczekalni na kolejne kilka lat.

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2007/09/11